@Z_buta_za_horyzont
Płynie sobie pająk, płynie gdzieś na supie,
Że jest z niego stoik, to ma wszystko w... nosie,
Prąd go Wisły niesie, woda w koło chlupie,
Jak wsadził w nią nogi zdechły wnet łososie.
(wiem, wiem - w Wiśle nie ma łososi. Ale jest Licentia Poetica! )
@Byk oczywiście, że sam. Powiem Ci, że Wisła jest bardzo lajtową i dość bezpieczną rzeką do takich spływów. W Świeciu wyruszyłem z Wdy i zrobiłem nią lekko ponad kilometr, to tam był hardcore(dla mnie) i nie mogłem się już tej Wisły doczekać. Konary, gałęzie, zwalone drzewa do wody. A na Wiśle jedynie można było mieliznę zaliczyć.
@splash545 jak z odpornością tego dmuchanca na gałęzie, kłody, kamienie podwodne? Z ciekawości pytam bo mam takie plastikowe sup tylko muszę to autem wozić na dachu albo na przyczepie, a tu widzę że to się w plecaczek mieści więc może to nie jest taki zły pomysł
@mk-2 wczoraj płynąc po Wdzie zaliczyłem raz gałąź o dno supa i drugi raz statecznikami. A płynąc po Wiśle n razy obtarłem spodem o dno na mieliznach i tak samo statecznikami. Nic się nie stało, sup cały.