Ogólnie to w skali epickości na dzień dobry daję 11/10. Naprawdę bardzo mi się ta zapowiedź spodobała i mam szczerą nadzieję że efekt finalny nie będzie odbiegać od tego co zobaczyliśmy.
Z mniej typowych rzeczy to Fey zaskarbiła sobie moją sympatię przez swoje żywe reakcje oraz ekspresję, ciekawa odmiana od "rozmownego" Kratosa.
Dziwi mnie jeszcze stosunek lików do dislików 2 do 1 pod filmem. Ja naprawdę rozumiem że Kratos jest super ale odmiana nie zaszkodzi, w szczególności że fabuła z pewnością będzie mocno powiązana z wydarzeniami z części poprzednich.
#godofwar #gry #playstation
Komentarze (13)
@Merkury - a ja jestem rozczarowany - tak samo jak rosomakiem
Najbardziej godną uwagi grą w całym State of Play był ILL: https://youtu.be/TFHcVsPNbsY
@Merkury Lekko mówiąc, nie podzielam optymizmu.
Faye jest spoko (w końcu dwie poprzednie gry charakteryzowały ją jako niegorszą od Kratosa wojowniczkę), bez kontekstu jednak setting mnie kompletnie nie kupuje. Jakieś randomowe chińskie demony uga buga, eksplozje jak chińskie fajerwerki, pet z tych ubisoftowych star warsów (tylko teraz mityczny i z RGB), magiczna galaretka i inne twory.
I tak, czytałem że inspirują się tym czy tamtym. Że to bóstwa z tego czy tamtego. Nie zmienia to faktu, że dla mnie to wygląda jakby wrzucili do gara losowe assety i wymieszali po czym ulepili tą grę.
@Merkury nie podoba mi się trochę styl i "klimat" tej gry. Okrutnie przesaturowane kolory, jakieś skaczące żelki, przegadana historia. Już w ostatniej części gadający wiewiór był krindżowy w c⁎⁎j a tutaj zapowiada się jeszcze gorsza dziecinada.
Milczący Kratos to akurat dla mnie ogromna zaleta tej (niegdyś) serii slasherów.
Imo twórcy powielają znany w branży schemat - próbują zmieniać grę tak aby przyciągnąć nowych graczy a jednocześnie liczą, że starzy i tak kupią. Zmiany idą jednak za daleko, starzy gracze odpuszczają zakup a ich utrata nie jest bilansowana przez napływ nowych.
Stawiam dolary przeciw orzechom, że gra nie sprzeda się zbyt dobrze.
@Stashqo Wiadomo że Kratos jest świetnym protagonistą. Natomiast uważam że taka odskocznia nie zaszkodzi, w końcu dobrego bohatera również można zajechać kolejnymi częściami.
A co do przerysowania to przypominam że w GoW poznaliśmy takiego śmiesznego, strachliwego krasnoluda który w komiczny sposób bał się zarazków, na koniec jednak już nie było tak wesoło...

@Merkury właśnie zastanawialem się czy o braciach krasnoludach nie wspomnieć. Wiadomo, żeby historia nie była nadęta i nużąca jakiś comic relief jest potrzebny. Krasnoludy, pomimo powierzchownej groteski miały jednak za sobą jakąś ciekawą, głębszą historię i w jakiś sposób przebywały swoją przemianę wraz z głównymi bohaterami. Wiewiór, to juz jednak zagranie w stylu pierdzącej poduszki albo "ahahaha gacie babie spadły", leniwe pisarstwo imo.
W przypadku żelka czuję podobny vibe.
Żeby nie było, nie hejtuję gry, będzie dobra to kupię i zagram. Póki co średnio podoba mi się jej koncept.
Zaloguj się aby komentować