Ogólnie interesuje się polityką bo jestem idealistą. Mam swoje ideały w które wierze i którymi się kieruje. Nie uważam jednak by kierowanie się ideałami musiało oznaczać wyrzekniecie się swojego Ja. Wręcz przeciwnie. Podążanie za ideałami jest dla mnie właśnie też drogą do osobistej wielkości. Dlatego nie mogę wyrzec się swoich ideałów bo to by znaczyło wyrzekniecie się samego siebie nawet jeśli to dla mnie przegrana sprawa. Poprzez walkę o własne ideały odciskam piętno w tym świecie i staram się zaznaczyć swoje miejsce w historii. Moje ideały czerpią swoją siłę z moich marzeń, a każdy człowiek powinien kierować się swoimi marzeniami. Kto tego nie robi jest martwy duchowo.


@Klamra pytałeś mnie o moje motywacje. Oto ona.


#polityka #filozofia

dec6ef72-991e-41c4-9682-41630344ee47

Komentarze (9)

@Al-3_x Ale w polityce nie ma szlachetnych idei. III RP pokazała dobitnie, że przede wszystkim przyświeca wszystkim oportunizm. Począwszy od okrągłego stołu, gdzie komuniści bezpiecznie wylądowali na państwowych stołkach.

Takie tematy jak obecna powódź to tylko nabijanie sobie politycznego kapitału. Za wygłaszanie haseł "trzeba się było ubezpieczyć" to masz do czynienia z dzikim ludem bijącym ślinotok.

Programy są odpowiednio kalibrowane, żeby dwie wielkie partie stworzyły dychotomię.

Odpowiednio też społeczeństwo jest skłócane o wybrane tematy jak "łolaboga aborcja" kiedy ważniejsze pytania jak "czy Polak może w końcu oszczędzać i gromadzić kapitał" lub "czy podejmujemy działania by na naszych terenach nie doszło do wojny" są przygaszane.


I co? Ja z tymi ideałami się bawię w jakiś wzór cnot, a tu jestem przez obracany jak ta lala przez spindoktorów siedzącymi za politykami.

A już o NGOsach i think tankach nie wspomnę. Mnie przeraża to, że ktoś chce mnie wyręczać w myśleniu.

Zaloguj się aby komentować