
Justyna Mączka odchodząc z Radia 357 dała do zrozumienia, że była to do końca jej decyzja. Choć zarząd radia pożegnał dziennikarkę - pozostało wrażenie, że nie wszystko w rozgłośni gra.

Justyna Mączka odchodząc z Radia 357 dała do zrozumienia, że była to do końca jej decyzja. Choć zarząd radia pożegnał dziennikarkę - pozostało wrażenie, że nie wszystko w rozgłośni gra.
Marta Malinowska przeszła widocznie tam gdzie jej więcej zapłacili, i rozstanie było w miłej atmosferze, więc nie wiem czemu jest podawana jako przykład. To nie Trójka czy inna budżetówka gdzie pracuje się do emerytury ( ͡° ͜ʖ ͡°)
"I powiem jedno: widzę, jak dziennikarzom, którzy byli skromni w ogólnopolskim radiu łapanym w każdym aucie, uderzyły nagle do głowy 200-litrowe butle z gazem do ładowania wody sodowej. A przecież pracują w radiu internetowym, dostępnym dla mocno ograniczonej liczby słuchaczy"
Tutaj też ktoś popłynął. Skromni, radio łapane w aucie? Przecież Trójka to było marzenie każdego, a przynajmniej wielu dziennikarzy. I jedna z najbardziej poważanych stacji radiowych... Owszem, jak na budżetówkę przystało nie było łatwo tam trafić, a boczne furtki wpuszczały wielu (wide Anna Gacek - owszem, wyrobiła się, ale z wadą wymowy nigdy nie trafiła by na antenę gdyby nie koneksje) ale nie w tym rzecz - pracowali tam naprawdę dobrze dziennikarze.
Słucham tylko Nowego Świata. Na początku myślałem, że 357 będzie dla mnie lepszym radiem, bo w NŚ za duży lewicowy odchył. I rzeczywiście niektórych audycji nie dam rady słuchać i wyłączam, ale to czym to radio się broni do dużo zróżnicowanej muzyki, jest blues, elektronika, alternatywna, rock, muzyka filmowa, zawsze coś ciekawego się zasłyszy. 357 to w większości podcasty, gadanina, jakoś za dużo tego dla mnie było, a muzycznie nudy (chyba że się coś pozmieniało).
Na początku myślałem, że 357 będzie dla mnie lepszym radiem, bo w NŚ za duży lewicowy odchył. I rzeczywiście
niektórych audycji nie dam rady słuchać i wyłączam, ale to czym to radio się broni do dużo zróżnicowanej muzyki
@Vintorez Mam bardzo podobnie. Ta lewicowość RNŚ bywa dla mnie często nieznośna, ale muzycznie są lepsi. I, tu sam się dziwię, w pt rano Man obowiązkowo, choć kiedyś nie przepadałem jakoś specjalnie.
@jedzczarnekoty Wszystkie te przykłady są z d⁎⁎y Malinowska odeszła do newonce gdzie objęła stanowisko "dyrektor zarządzającej" cokolwiek to znaczy xD Michniewicz sprzedał udziały w radiu i zajął się swoimi projektami i podróżowaniem i jedynie daga zastała ściągnięta pewnie za słabe wyniki bo muzyka folkowa którą puszczała nie do każdego przemawia
@Vintorez to chyba zależy od tego czy słucha się wybranych audycji czy leci cały dzień. Tej drugiej opcji nie pamiętam, słuchałem na okrągło jak jeździłem w trasy, ale to były początki radia. Teraz mam co lubię - soul, blues, progrock, muzyka dawna, minimax p. Kaczkowskiego - tylko że mnie te kilka audycji wystarcza.
@razALgul Radio odniosło się do zarzutów dotyczących struktury prawnej. Nie jestem prawnikiem( inaczej już bym się tym pochwalił w pierwszym zdaniu), ale chodzi o to, że zmieniają zgodnie z planem, ale jest to skomplikowane. Sama kwestia odejścia Justyny Mączki bez komentarza. Miałem mieszane uczucia, ale jak ktoś powiedział, zawsze byli transparentni. No i to największy ego typu projekt na świecie, więc krytyków jest pewnie proporcjonanie więcej.
#radio357 "I powiem jedno: widzę, jak dziennikarzom, którzy byli skromni w ogólnopolskim radiu łapanym w każdym aucie, uderzyły nagle do głowy 200-litrowe butle z gazem do ładowania wody sodowej. A przecież pracują w radiu internetowym, dostępnym dla mocno ograniczonej liczby słuchaczy" 100% racji. Kąpią się w swoim EGO i ciągle po jajkach się liża
OŚWIADCZENIE ZARZĄDU RADIA 357 i ZARZĄDU SPÓŁDZIELNI TWÓRCÓW RADIA 357.
https://www.facebook.com/357Radio/posts/504816368461330
"...Artykuł zawiera też szereg innych insynuacji podpartych “anonimowymi głosami” oraz nieścisłości, chociażby dotyczących składu zarządu spółdzielni. Do anonimów i insynuacji nie chcemy i nie będziemy się odnosić. Chcemy rozmawiać o faktach..."
Myślę, że warto też poznać stanowisko drugiej strony.
"Dziennikarze mówią nam: „Od początku miała być równowaga z przechyłem na spółdzielnię, bo to miało być w całości nasze radio”. - Tymczasem teraz zarząd de facto działa na zlecenie spółki i w jej interesie, a nie w interesie spółdzielni – uważa inny z dziennikarzy."
Mnie zastanawia ile ci ludzie mają lat. Nie faktycznie, bo pewnie z 40-50, chodzi o wiek mentalny, bo sposób rozumowania jak u licealisty albo studenta wczesnych semestrów. Jak projekt komercyjny, który notuje przychody ma działać na zasadzie spółdzielni? W sensie co, wszyscy dziennikarze się spotykają i kolektywnie podejmują decyzje w sprawie rozgłośni? Trzeba mieć strasznie infantylne podejście żeby myśleć, że tak to może działać, dla kogoś choć trochę obytego ze światem oczywiste jest, że prędzej czy później będzie potrzeba posiadania zarządu, który będzie podejmował i brał odpowiedzialność za decyzje w przedsiębiorstwie. Cała demokratyzacja działania firmy to nic innego jak droga do problemów, klik, kumoterstwa i nieformalnych i nieoczywistych relacji opartych na prywacie, sytuacja gdzie nikt nie bierze odpowiedzialności za swoje decyzje i stan, który będzie rodził konflikty i toksyczną atmosferę.
Zaloguj się aby komentować