Też oglądałam miesiąc temu i dawno żaden film nie wywarł na mnie takiego wrażenia. Oczywiście Chłopów (a raczej streszczenie) czytałam w liceum, więc zakończenie znałam, ale może to sprawiło, że mogłam się w pełni skupić na pięknych obrazach i przepięknej muzyce. W scenie burzy na polach wręcz czułam ten zapach mokrej gleby, całkowita immersja. A soundtracki katuje codziennie, nawet teraz lecą, sąsiedzi pewnie myślą, że jestem autystyczna xd naprawdę nie pamiętam kiedy ostatni raz jakaś muzyka mi tak podeszła, że nawet jak gra mi w radio w głowie to mi to nie przeszkadza. No i słucham audiobooka, 43 godziny, jestem na 13, więc jeszcze chwilę mi zejdzie, ale póki co to naprawdę dobra książka. Także jakby ktoś nie zauważył - polecam! Psychofanka Chłopów xd