Obczajcie tą fascynującą historię - raz w życiu mi zabrakło paliwa w zbiorniku paliwa.


Również tylko raz w życiu jechałem z kanistrem z benzyną.


No i tak się (szczęśliwie) złożyło, że akurat te dwa przypadki stały się tego samego dnia xD Mega porąbana sprawa bo auto w którym się skończyło paliwo nie było moje i miało zepsuty wskaźnik paliwa a właściciel zapewniał "spokojnie, jeszcze jest paliwa na spokojnie 100km" XD A całkiem przypadkiem miałem też akurat kanister z benzyną którą miałem dla kogoś innego przewieźć do jakiegoś urządzenia xDDD

Komentarze (17)

@ElektrolizatorDwuczlonowy też tak kiedyś miałem, że jednego dnia mi zabrakło paliwa i jechałem autem z kanistrem paliwa. teściu mnie podrzucil na stację i tam kupiłem kanister i paliwo

mi nie raz w motorowerze xD i raz mało co w moto w górach ale na szczęście przerywało na samej górce a kumpel wysłany na zwiad zlokalizował stacje na dole tej górki - także dojechałem na oparach

Znając moje szczęście zawsze wiózłbym ze sobą kanister benzyny ale akurat w tym dniu gdy go będę potrzebował to nie wezmę.

Jechałem raz starym Ducato 2 gen., którym zwykle jeździł szef. Chciał, żebym mu coś zawiózł. Jadę, jadę i zapala się rezerwa. Myślę sobie - zatankuję na powrocie. Rezerwa zapaliła się na Wawelskiej w Warszawie, a na wysokości Legii auto zaczęło przerywać, po czym zgasło. Dla nieznających Warszawy to odcinek 3-4 kilometrów. Dzwonię do szefa i mówię mu o co chodzi, a on do mnie "A tak, bo w Ducato jak się zapali rezerwa to od razu trzeba tankować. Zapomniałem Ci powiedzieć".

No i za⁎⁎⁎⁎ście! Dymałem w ulewę na autobus, żeby dojechać na najbliższą stację na Czerniakowskiej, kupić kanister 5 litrów, zalać go ON i wracać z powrotem autobusem po auto.

@R8Ozd25vIENpxJkgdG8gb2JjaG9kemk Reaktor służący do produkcji oślepiającego światła w Ducato zużywa tyle paliwa, to znany fakt.

@R8Ozd25vIENpxJkgdG8gb2JjaG9kemk najlepiej. jak bym widział, ze za zakrętem jest stacja to bym tam na luzie dojechał bo było z gorki xD ale stwierdzilem, ze przynajmniej jest dobre miejsce na zaparkowanie, a na dole nie ma / nie widzę. podjechałem stopem kilkaset metrow. chyba wyszedłem na wyjątkowo leniwego

i na pewno auto było na beznynę tak samo, jak urządzenie, do którego paliwo wiozłeś, a nie ropa, jak to zwykle bywa w "urządzeniach". Fajna historia mimo wszystko.

@ElektrolizatorDwuczlonowy Raz mi się akumulator popsuł w aucie i nie mogłem odpalić auta, i ten jeden raz w życiu chyba kawalek za mną dwóch ziomków odpalało auto z kabli xD tyle wygrać

Zaloguj się aby komentować