Nóż się w kieszeni otwiera.
#rodzicielstwo #przedszkole #polityka
Nóż się w kieszeni otwiera.
#rodzicielstwo #przedszkole #polityka
@Spider by np. dzieci socjalizować ze sobą? Po co idziesz w skrajności?
Jak miałem 6 lat to rysowaliśmy szlaczki, litery i cyfry pojawiły się w pierwszej klasie. I nikt dymu nie robił, choć sam czytać i pisać nauczyłem się w domu. No, ale teraz najłatwiej dać dziecko do przedszkola, wymagać nie wiadomo czego a w domu dać dziecku tablet, żeby dupy nie zawracało.
@jiim w sumie prawda. jako rodzic to zabiegalbym o to, zeby moje dziecko nauczylo sie takich rzeczy jak najszybciej. jako dziecko tez.
jak bylem dzieckiem i w zerowce kolega powiedzial, ze umie czytac, to zazdrosc mnie tak zjadla, ze momentalnie przyszedlem do ojca i brata i odbylismy kurs czytania i pisania. i sam teraz zakladam, ze dziecko powinno opanowac te umiejetnosci jak najszybciej. niektorzy rodzice robia z dzieci kalekow.
Ja wiem, że są ludzie i parapety, a na wysokich i ważnych stanowiskach przeważnie zasiadają Ci drudzy (idealny przykład pad). Przedszkole nie może nauczać ale może zrobić zajęcia dodatkowe w godzinach zajęć, na które rodzice mogą zapisać dzieciaki. Może te dodatkowe zajęcia będą z nauki literek? Po problemie, bo nawet jak się jakaś stara gruba baba przyczepi, to można przygotować list od rodziców do dyrekcji z prośbą o zorganizowanie tych zajęć.
@Spider Ja kiedyś już słyszałam o tym, że ręka małego dziecka nie jest przystosowana do nauki pisania - w sensie jeszcze się rozwija i tak dalej. To nie jest jakiś wymysł z wczoraj. Chodzi o trzymanie długopisu, ćwiczenie tych równych szlaczków i tak dalej. Może ma to jakiś sens.
Natomiast nauka pisania a nauka liter i czytania to dwie różne sprawy. Ktoś serio czeka z uczeniem dziecka "literek" do zerówki, a potem oburza się że szkoła czegoś nie uczy? Moja czterolatka zna już wszystkie litery i powoli podchodzimy do nauki czytania. Starsza też nauczyła się czytać jak miała 5 lat. Najważniejszą umiejętnością jest czytanie, bo ono daje olbrzymi bonus na start.
@emdet Dla mnie to absurd że rodzice nie uczą dzieci liter już sami w domu od najmłodszych lat. Dookoła wszędzie są jakieś napisy, na billboardach, tablicach rejestracyjnych, ubraniach, można nauczyć liter niejako przy okazji, robiąc z tego zabawę. Artykuł jak zwykle z dupy, bez wgłębiania się w merytoryczne szczegóły ale za to z biciem piany i robieniem hałasu. W jednym miejscu jest "twierdzą, że kuratorium zakazało im uczyć pisania w zerówce", a w drugim już opisywane jakby kuratorium zakazało nauki liter i czytania w ogóle. Co jest kompletnie dwoma różnymi rzeczami.
@GazelkaFarelka nie wiem, czy nie uczą, nie wiem, jak wyglądają statystyki. Ale na pewno nie powinno być tak, że dziecko które z takiego czy innego powodu jest zaniedbane w domu pod tym kątem ma czekać, aż ktoś "u góry" stwierdzi że to już, już można się uczyć.
Ja po tym artykule mam poczucie, jakoby dyrekcja zerówki coś źle zrozumiała z przepisów i robią wielkie larum z kwestii tego, że małe dzieci mają ręce niewykształcone to pisania liter (a raczej poprawnego trzymania długopisu czy kredki).
Zaloguj się aby komentować