@maximilianan widzisz. Wykazujesz kompletny brak zrozumienia tego, co napisałem: Trump nie jest prawicowcem, ani lewicowcem, bo jedyną „ideologią”, którą wyznaje, to jego interes.
Jego zachowania, szczególnie w stosunku do pierwszej i drugiej żony, wykluczają go z grona „idoli prawicowców”.
Jak na rękę mu było trzymać się z Demokratami, to podawał się za Demokratę. Jak korzystniej jest być u Republikanów, to zgrywa Republikanina. Jak bycie mężem Melanii jest w cenie, to jest jej mężem, a jak nie to zdradza ją. Jeżeli za jakiś czas wystartowanie z ramienia Demokratów będzie dla niego korzystne, to nie zadrży mu powieka i będzie po drugiej stronie. Byle tylko coś dla siebie ugrać.
Oczywiście, możesz próbować wszystko redukować do „hehe zmienił zdanie i nie masz racji”, ale to tylko źle o Tobie świadczy. Możesz przeinaczać jego postawę do „prawactwa”, ale nie zmieni to rzeczywistości.
To, że ludzie, którzy bezrozumnie i zawsze głosują na Republikanów, głosują na Trumpa, nie oznacza, że ma poparcie prawicowców. To są po prostu wyborcy „bezwarunkowi”. Kiedyś ułożyło im się w głowie, że głosują tak, a nie inaczej i tak już im zostało. Tylko tacy ludzie nie decydują o prezydenturze. Podobnych wyborców mają Demokraci.
Inną sprawą jest niezrozumienie polityki amerykańskiej przez Dudę, który sobie wybrał jednego z kandydatów. Oczywista głupota. Nasze bezpieczeństwo (tj. wiarygodność sojusznicza) czy wojna handlowa z Chinami, to sprawy, które **każdy** prezydent rozwiązałby tak samo. USA ma interes i będzie go bronić. Wyborcy skupiają się na sprawach wewnętrznych.