Komentarze (24)

@Tomekku pod pozorem bezpieczeństwa pożarowego chcą nałożyć niespotykane nigdzie na świecie ograniczenia na magazyny w blokach, domach i na zewnątrz

Kolejny przykład jak lobby w tym kraju działa.

Jak mamy miejsce to robimy offgrid na gruncie. Do 6.5 kW nic nie musimy zgłaszać. Mogą sobie stać na gruncie, nie jest to konstrukcja trwała. Do tego magazyn energii bez zasilania z zewnątrz.

@NatenczasWojski ja mam tylko wiaderko z fazą, połączoną z solarem. Znam ludzi co mają offgrid na balkonie zrobione, też się nad tym zastanawiałem.

@30ohm problemy jakie widzę:

Co to ma zasilać? Cały dom? No to dobrze żeby magazyn miał te 10kW mocy. Przy tej mocy to pojemność będzie miał 20kWh? Przecież ja tyle w nocy nie zużyje w domu więc jak się naładuje w słoneczny dzień to kolejnego dnia rano będzie już naładowany w 80%, naładuje się w chwilę i reszta produkcji psu w dupę.


Z kolei w zimę to fotowoltaika dużo za mało na cokolwiek. Więc muszę się przełączyć na sieć. I wtedy też cała produkcja psu w dupę.


No i kiedy wybrać moment żeby przejść na offgrid? Śledzić prognozy pogody?


Naprawdę nie jestem w stanie sobie wyobrazić jakiejkolwiek zalety takiej instalacji jeśli mamy siec na miejscu. Jedynie jakieś domki letniskowe bez przylacza.


Dane instytutu z dupy ale wg mnie wykorzystanie energii z takiej instalacji podłączonej do domu to jakieś 20% produkcji. Reszta psu.

@NatenczasWojski oglądałem gościa, co miał dość dużo paneli i 2 magazyny energii, nawet w zimie zużycie energii z sieci 0. Nie sprzedawał, uzupełniał swoje braki w ciągu dnia. W zimie masz jednak większe zużycie. Co do balkonu, gość zasila sobie miejsce pracy i ładuje samochód w ciągu dnia. Teraz to ma nadprodukcje i kombinuje z kolejną baterią.

@NatenczasWojski możesz też ładować magazyn przy niskich albo ujemnych cenach energii a rozładowywać kiedy cena jest maksymalna. Duże farmy stawiają magazyny energii właśnie w takim celu. Jakiś czasu temu "bawiłem" się sterowaniem takiej farmy PV 1MW z magazynem 4MWh

Ja moge tylko powiedziec tyle, ze magazyny energii sa ekstremalnie niebezpieczne przy pracach eksploatacyjnych na sieci. W firmie mielismy juz kilka przypadkow, ze magazyny energii zasilaly siec dystrybucyjna nn i SN w trakcie wylaczenia tej sieci. Oznacza to, ze na odcinku linii, ktory jest wylaczony do prac eksploatacyjnych, pojawia sie napiecie choc go tam byc nie powinno. Na szczescie nie odnotowalismy z tego powodu wypadku smiertelnego czy porazenia.

Z zawodowego punktu widzenia jestem przeciwnikiem montazu magazynow energii przez Odbiorcow oraz fotowoltaiki umoliwiajacej eksport energii do sieci. Niestety w Polsce najpierw tworzy sie mozliwosci, a dopiero pozniej przeciwdziala ich skutkom. Wedlug mojego mniemania jestesmy na prostej do zderzenia sie ze sciana w tym zakresie. Od 3 lat moim najbardziej pracochlonnym zajeciem jest walka ze skutkami tych procesow choc nie jest to glowne zadanie mojego stanowiska. To, jak bardzo OZE zmienilo zarzadzanie sieciami jest piorunujace.

@100mph nie wiem jak u zwykłego Kowalskiego ale na farmach są zabezpieczenia które odłączą farmę jeżeli nie ma zasilania z sieci. Poza tym dyspozytor może zdalnie odłączyć taką farmę od sieci jeżeli są zaplanowane prace. No ale z drugiej strony zabezpieczenia i procedury czasami zawodzą

@Kasjo w przypadku prac na sieci odcinek sieci musi byc wylaczony i odlaczony w odpowiednim zakresie, a to oznacza, ze samo wylaczenie zrodla jest niewystarczajace gdyz mozliwe byloby ponowne zdalne zalaczenie, konieczna jest blokada mechaniczna lacznika przez dopuszczajacego do prac ;) w przypadku sieci SN nie stanowi to wiekszych problemow ale w przypadku nn, szczegolnie na wsiach, gdzie masz ZN na elewacji lub w domu Odbiorcy juz tak

@Kasjo wracajac do sieci SN ... mozesz miec przypadek wylaczenia awaryjnego na sieci np w wyniku doziemienia w postaci zerwanej linii napowietrznej, ktora lezy na mokradle czy bagnie ;) przy blednie dzialajacym zabezpieczeniu PV moze podawac napiecie na odcinek z zrzucona linia i tworzyc zagrozenie dla osob postronnych ;) to jest mozliwe, to sie zdarza

@Kasjo natomiast inwerter prosumenta mozna oszukac podajac odpowiedni sygnal napieciowy na zaciski pomiarowe ;) ponadto inwertery sa niebezpieczne w przypadku zasilania stacji czy obwodu z agregatu pradotworczego bo moga doprowadzic, ze silnik elektryczny agregatu przejdzie z pracy generatorowej na silnikowa ;) mamy przypadki, ze nie jestesmy w stanie zachowac stabilnegp zasilania odbiorcow przez agregat ze wzgledu na generacje PV u prosumentow, a prawo energetyczne traktuje prosumenta jako odbiorce wiec obecnie nie mozna go odlaczyc od sieci ze wzgledu na pracujaca PV bo jednoczesnie uniemozliwia mu sie odbior energii ;) jedynym rozwiazaniem jest dowodne wskazanie,.ze wprowadza zaklocenia do sieci np poprzez zawyzone banki nastaw ;) a zeby smieszniej bylo to praktycznie niemozliwe jest dotrzymanie normy 50160 u odbiorcy, ktory ma za sasiada prosumenta

@Kasjo takze jak widzisz sterowanie inwerterami nie musi sluzyc jedynie ograniczaniu ich produkcji w przypadku wysokiej generacji ale tez usprawnieniu prac na sieci i zwiekszeniem ich bezpieczenstwa dla zespolow pracujacych na sieci ;) problem jedynie zaczyna sie przy implementacji tego do systemow scada bo wymaga to sledzenia w czasie rzeczywistym gigantycznej ilosci danych, a wiec zaczynaja sie tu wyzwania softwarowe i hardwarowe, a te hardwarowe obecnie uzywane sa i tak wyjebane w kosmos pod kazdym wzgledem ;) wystarczy sobie wyobrazic, ze takie komputery obsluguja 2 tuziny monitorow 4k...

@100mph miałem okazję robić scade dla farmy PV. I faktycznie trochę danych trzeba przemielić ale tak naprawdę inwestora to interesuje tylko produkcją, ewentualne moc bierna pojemnościowa w punkcie przyłączenia. Większość danych trafia do bazy danych i nikt tych wykresów potem nie śledzi;) Od stromy dyspozytorka na pewno to wygląda inaczej

Zaloguj się aby komentować