Nosz do k⁎⁎wy je⁎⁎⁎ej nędzy co jest ze światłami w samochodach i k⁎⁎wa kierowcami tychże. Albo k⁎⁎wa j⁎⁎ią po oczach, albo jadą bez.
Ostatnio był dyskusja, że to chujowość automatów, gdzie w takim razie nie wiem jakim prawem to przeglądy przechodzi, jak tam światła sprawdzają. Ale to ci z jebiącymi. A są jeszcze ci bez.
I tym k⁎⁎wa bez jadącym nie jestem w stanie k⁎⁎wa ostatnio skutecznie przekazać, żeby włączyli te pierdolone światła.
Nie ważne, czy mrygam k⁎⁎wa długimi, czy ręką pokazuję - jeden c⁎⁎j, grochem w ścianę, ku⁎⁎⁎em w deskę. Kiedyś działało, teraz nie działa, amba fatima było i ni ma. Jak jechał bez tak jedzie bez.
#manacieopowiesci #samochody

