Komentarze (5)

@mehow E, tak czysto i jest lodówka - luksus. Ja bardziej pamiętam ściany i regały pomalowane zieloną farbą olejną, brak lodówki i lody, które na przerwach były trzymane w miskach, a na czas lekcji wynoszone do zamrażarki w innym pomieszczeniu. I tak było fajnie ʕ•ᴥ•ʔ

@6502 Mi najbardziej zapadły w pamięci czipsy Chio z kartami Dragon Ball i czasami panie ekspedientki miały dodatkowe karty i do każdej paczki dodawały po jednej, piękne czasy

@mehow W mojej szkole nie było gratisów. Pamiętam że tazosy z pokemonami nie były w każdej paczce, ale babcia miała znajomą ekspedientkę, która potrafiła to wymacać i zwykle mi się trafiały ʕ•ᴥ•ʔ Z drugiej strony i tak miałem ich dużo mniej niż inne dzieci, bo nie mogłem wpierdzielać takich śmieci do oporu (chociaż z perspektywy czasu to dobrze).

Zaloguj się aby komentować