@mehow W mojej szkole nie było gratisów. Pamiętam że tazosy z pokemonami nie były w każdej paczce, ale babcia miała znajomą ekspedientkę, która potrafiła to wymacać i zwykle mi się trafiały ʕ•ᴥ•ʔ Z drugiej strony i tak miałem ich dużo mniej niż inne dzieci, bo nie mogłem wpierdzielać takich śmieci do oporu (chociaż z perspektywy czasu to dobrze).
Zaloguj się aby komentować