No to łapcie, historia była taka. Trochę padało i wkurzało mnie wejście bo położyli budowlańcy jedną paletę i nie było jak łatwo wejść. Jeszcze wybrali taką że miała dziury duże i dziecku noga wpadała między szczeble. Jako że pogoda ch⁎⁎⁎wa na prace porządkowe a wejście pod daszkiem uznałem że czeba coś zrobić z wejściem.


No tak nie będzie i nie może być. Przejrzałem stertę palet która mi została, wybrałem takie pełniejsze i w miarę ładne. skrocilem kawałek na długość podpórek, skręciłem z drugą przy pomocy łat. Trochę wyrównałem grabiami pety po budowlańcach z piaskiem. Na to kolejna paleta i resztka z docinki. Wyszło idealnie, kostka będzie za kilka miesięcy jak się odkuje a tymczasem #biedastolarstwo funkcjonuje znowu. Czas wykonania 20 minut ale trochę się guzdrałem.


Plusy:

+Nie buja się żaden schodek

+Nie wpadają nogi w szczeble

+stabilne

+Koszt 12 wkrętów i trzy palety

+Pan kurier odstawia tu paczki


Minusy

- Dalej jest tona piachu na tym ale to może być przez błoto i piach między autem a domem xD

- Żona zostawia na tym graty

- mogłem niżej boki zrobić szerzej bo się chujowo na uchylone lekko drzwi wchodzi jak kot próbuje uciec


Co myślicie?


#diy #upcycling

66dfe94c-28f4-4fbe-b602-8f4a888620d1

Komentarze (18)

@libertarianin nom.


właśnie trzy zabrałem na działkę i nie wiem czy ich nie chcący nie ukradłem.

stały obok gruzbaga przy bloku, kusiły...

@libertarianin to se poleży w szufladzie.


ja se zrobiłem projekt dachu w komórce, i też mam materiały wyliczone, i co z tego

@libertarianin O, stopnie 2-3 letnie. Miałem takie. Też mówiłem, że "tylko do jesieni". Też jak Ty, taktycznie nie podawałem "do jesieni" którego roku

Zaloguj się aby komentować