No szok kurde!
Nie ma chętnych żeby latać po polu za ślimakami (bo tego tyczy się artykuł)...
#praca

No szok kurde!
Nie ma chętnych żeby latać po polu za ślimakami (bo tego tyczy się artykuł)...
#praca

@MostlyRenegade
Sorry coś mi się powaliło i linka nie wrzuciłem...
Ile można zarobić? Ceny w skupach zaczynają się w tym roku od 3 zł za kilogram. Wprawieni zbieracze, którzy wiedzą, gdzie szukać ślimaków mogą zebrać nawet 10 kg w godzinę. – Ja płacę zbieraczom 4 zł – mówi Robert Kaczkan (56 l.) z Dobrocina (woj.warmińsko-mazurskie). Ponieważ w jego regionie zbiór mięczaków jest zabroniony, skupuje ślimaki "po sąsiedzku" – w woj. warmińsko-mazurskim.
Za zachodzie Polski, za kilogram płaci się nawet 5-6 zł za kilogram.
Za małego zbierałem i te 30 za godzinę to śmieszne jest.
Zbieranie polega na zbieraniu tych co się do oczka nie mieszczą ( specjalne oczko wymiarowe)
Przychodził maj i w godzinę na stałych miejscach ( o ile ktoś się nie zakradł) można było zarobić od 50 do 100 złotych.
Mój rekord życiowy to 120 kg x 2,80 zł
Za 6 godzin... pamiętam że za 3 dni pracy kupiłem sobie pierwsze buty Pumy na rzepy za 600 złotych...ojciec wtedy zarabiał w PGR 800 na miesiąc xD powiedział że jestem po⁎⁎⁎⁎ny xD
Potem zbierało się kwiat lipy, głóg, skrzyp, bez, owoc róży...
Tak zarabiałem łatwo i miałem sporo kasy jak na lata 2000-2004
Zaloguj się aby komentować