@Opornik to nie tak.
Ona jest z tej mniej zamożnej klasy średniej.
Ale sprawa leży w czym innym.
W Tajlandii(jak zapewne w wielu innych krajach Azji), każdy ma swój status materialny i to go pozycjonuje w społeczeństwie.
Jeśli kończysz studia, to nie po to abybrudzic sobie ręce.
Czy moja żona potrafi wykonać masaż? Oczywiście ale uważa, że jej droga jej praca głowa (i nie chodzi tu o happy end podczas masażu) a nie rękoma.
Tak samo z inżynierem, on będzie pokazywał Kaziowi jak coś zespawać ale sam tego nie będzie robił, bo przecież biały kołnierzyk.
Ciemny kolor skóry w Tajlandii wskazuje na plebejskie pochodzenie, a więc każdy krem ma w sobie jakieś gówno rozjaśniające skórę. Idziesz się opalać, smarujesz kremem i chuj, wychodzisz bielszy niż przed przyjazdem. Wszystko po to aby podnieść swój status.
Teraz najlepsze. Coś dla fanów #motoryzacja
Gdy w Tajlandii kupujesz nowy samochód (tzn. nieużywany z salonu) możesz za specjalną dopłatą zamówić w urzędzie komunikacji czerwone tablice. Możesz ich chyba używać przez 2 albo 3 lata, tylko by pokazać, że nie jeździsz samochodem z drugiej ręki.
Dom, samochód, żona, szkoła dzieci, wakacje-to wszystko jest przeliczalne na pieniądze i świadczy o twoim statusie.
Coś co mnie samemu było ciężko na początku zrozumieć.