No i chu...steczka.
Różowa usnęła pierwsza około 22, bo poprzedniej nocy nie spała przez kaszel. Najstarsza córka spędza pierwszy tydzień mają u babci. Oficjalnie z powodu szybszego łącza internetowego - babcia ma światłowód, a u nas internet komórkowy laguje jej LoL'a i Valoranta czy co tam ona sobie gra teraz. Prawda jest tak, że chciała odpocząć od młodszych sióstr.
Najmłodszą złapała szkarlatynę, a średnia ma bardzo rzadko spotykaną wadę genetyczną (kiedy się urodziła było tylko kilkoro dzieci w kraju z tą wadą, co w polać, dniu z autyzmem i wiekiem dojrzewania daje combo ciężkie czasem do wytrzymania. Dobrze, że mamy już dom, bo w starym mieszkaniu poszłyby już na noże chyba.
Ja o północy walnąłem espresso doppio, otworzyłem niebieskiego monsterka i zacząłem nadrabiać zaległości w dokumentach na obecny projekt. Zaległości nadrobiłem, a kawa z monsterem pozbawiła mnie snu całkowicie. Człowiek stary, a głupi.
#gownowpis #zalesie


