No i chu...steczka.


Różowa usnęła pierwsza około 22, bo poprzedniej nocy nie spała przez kaszel. Najstarsza córka spędza pierwszy tydzień mają u babci. Oficjalnie z powodu szybszego łącza internetowego - babcia ma światłowód, a u nas internet komórkowy laguje jej LoL'a i Valoranta czy co tam ona sobie gra teraz. Prawda jest tak, że chciała odpocząć od młodszych sióstr.


Najmłodszą złapała szkarlatynę, a średnia ma bardzo rzadko spotykaną wadę genetyczną (kiedy się urodziła było tylko kilkoro dzieci w kraju z tą wadą, co w polać, dniu z autyzmem i wiekiem dojrzewania daje combo ciężkie czasem do wytrzymania. Dobrze, że mamy już dom, bo w starym mieszkaniu poszłyby już na noże chyba.


Ja o północy walnąłem espresso doppio, otworzyłem niebieskiego monsterka i zacząłem nadrabiać zaległości w dokumentach na obecny projekt. Zaległości nadrobiłem, a kawa z monsterem pozbawiła mnie snu całkowicie. Człowiek stary, a głupi.


#gownowpis #zalesie

Komentarze (60)

Myślałem, że mocno zawaliłem sprawę z papierami bo w majówkę byłem wystartować projekt w Czechach - 750km w jedną stronę. Niby nie są to jakieś rekordy ale Phaetona już nie mam, a mój Rogue nie jest tak komfortowy jak A8 czy 7er ale okazał się wygodny na tą trasę wystarczająco żeby plecy nie dostały po dupie.

Z papierami wyglądało, że jestem w lesie i się nabuzowalem ww. napojami, a okazało się, że kwity i zaległe maile ogarnąłem w 2h.

@jarezz Z ciekawości, masz osobny pokój do pracy? Ja ostatnio jak mogę to zabieram robotę do ogrodu i pracuję w altance. Kocham dzieciaki ale brakuje mi bardzo tej ciszy i spokoju...

@Opornik nie, nie mam osobnego pokoju. generalnie jeśli mam remote to staram się wykorzystywać czas kiedy dzieci są w szkole / przeedszkolu lub wieczory, kiedy najmłodsza śpi.

Generalnie moja praca jest bardzo powtarzalna - różni się detalami w zależności od OEM turbiny i modelu. Dodatkowo lokalne warunki jak emergency plan itp.

@jarezz czasami tak bywa. Jak zarwe nockę to później dwa dni dochodzę do siebie. Najlepsze jest to, że mam bardzo lekki sen i byle pierdoły budzą mnie w nocy.

Ja niby sypiam dobrze ale teraz najmłodsza córa, niecałe 5 lat, dość ciężko przechodzi szkarlatynę i w sumie każde jej kaszlnięcie mnie budziło.


Czasem dalej dobrze jest mi papiery nocą ogarniać. Nikt nie dzwoni na tel, teamsy itd. Jak w domu jestem na zdalnym to dzieciaki śpią, a różowa nie foszy się, że nie chce z. Nią filmu obejrzeć. W dzień nawet jak dzieci w szkołach to pewnie foszylaby się o to, że sama sprząta, piętrze, gotuję, robi zakupy, a ja przy kompie. Dobrze, że.jak jej powiem od czasu do czasu ile płacą za to siedzenie to jej przechodzi.

@Opornik generalnie też byłem nocnym Markiem. Od kilku lat regularnie wstaję w okolicach 5.15 włącznie z weekendami więc organizm się przyzwyczaił że po 21 to już cieplutkie łóżeczko xd oczywiście zdarzają się sytuacje że męczy mnie bezsenność lub budzę się w pełni wypoczęty o pierwszej nad ranem. Chyba najgorsze co moze być xd

Obudzić się wyspany o 1 czy 2 nad ranem i potem zdychać od 6 przez cały dzień w pracy, tylko po to, żeby nie moc usnąć wieczorem. Skąd ja to znam.

@jarezz o w d⁎⁎ę, 3 córki. Pogratulować i współczuć jednocześnie. Z drugiej strony u mnie syn okazuje się że będzie z nim dużo więcej pracy niż z córą. Perpetuum mobile normalnie, wszędzie wlezie, wszystko w ręce bierze...

No 3 córki ale biologicznym ojcem jestem najmłodszej tylko. Trochę to komplikuje kwestie wychowawcze, zwłaszcza, że jedna ma 14 lat, a ta chora 13. Z różowa jestem już blisko 9 lat więc znają mnie dłużej i lepiej niż biologicznego ojca.


Fakt faktem nie ma siły, żeby traktować je 100% tak samo jak najmłodszą ale staram się jak.najmocniej.

@Mario_Puzon NIe, pytam czemu z synem ma być więcej pracy niż z córką, nie rozumiem. Wydawało mi się że jeśli coś to odwrotnie.

@Opornik odpowiem za @Mario_Puzon jako ojciec wydaje mi się, że masz więcej stresów z córką niż z synem. Po synie możesz się spodziewać co nawywija, bo sam to robiłeś.

@jarezz Przeczytałem wpis i przypomniał mi się ten Pan...

"Co prawda nie jestem Żydem chorym na szkorbut, ale od czego jest wyobraźnia"

Powodzenia chłopie

c7535328-baad-4d36-acc1-f5fbe819739d

Weź im internet dobry spraw bo granie na komórkowym może do nerwicy doprowadzić. Obstawiam ze to twoje domysły o odpoczynku od sióstr się nie sprawdzają. Jeśli nie grasz online to nie zrozumiesz co to znaczy lagi i przycinki co parę sekund

Może tak, chociaż akurat u niej wifi działa w trybie LTE. Światłowodu niestety nie ma jeszcze na tej ulicy, bo nie ma też ulicy, na której mieszkamy.

Jest problem z ramionami chromosomu. Nie powiem którego bo po prostu nie pamiętam. Ma niepełnosprawność w stopniu lekkim. Teraz ma problemy z kontrolą nerwów. Dodatkowo moja praca wg psychologa nie pomaga, bo nie jestem regularnie w domu.

@jarezz moja umiarkowanym ale chyba ewoluuje na ciężki. Do momentu faktycznej diagnozy to był po prostu 'autyzm' ale cisnęliśmy i 5 lat szły badania genetyczne. W sumie to diagnoza mi zdjęła kamień z serca bo zadręczałem się, że za mało cisnąłem lekarza przy porodzie i dzieciak się urodził na 4 pkt. Całe szczęście że go nie połamałem tak jak planowalem

No u Niny jest wada genetyczną, której nosicielem jest jej ojciec. Teraz ma 13 lat ale kończy 3 klasę w szkole specjalnej. Drugi raz ale tam tryb nauki się rządzi inaczej.

Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. Najważniejsze, żeby każde z nas zdrowe było cały czas nie gorsze niż teraz mamy.

Jak tam mordeczko, pospane? XD ja wczoraj pierwszy raz od lat wypilem bodajze tiger, a o 17 przedtreningowke taka nie do konca legaln, bo ma w sobie yohe i inne. Ale usnalem przed polnoca, wiec gitarka ;)

Niezla szajba w domu, 3 corki + zona + pewnie jeszce pies tez suka 😂musisz miec nerwy ze stali

Nie, suki nie ma. Jest kocica za to. Nerwy jak nerwy... Zauważyłem, że przez te lata wytrenowalem je albo raczej one we 4 wytrenowaly do tego stopnia, że na prawdę ciężko mnie wyprowadzic równowagi.


Najbardziej to wkurwiała mnie wykończeniówka w zeszłym roku i pretensje o to, że nie pamiętam nazwy kafelka czy innego lamela co mnie wkurwiały cenami...


Także w pracy jestem oazą spokoju bo nie ma chyba technika, który by potrafił odpierdzielać bardziej niż moje baby. Chociaż jak sobie przypomnę jednego co założył szelki tył na przód i do góry nogami to na samo wspomnienie mnie telepie trochę.

@Opornik I to jest ten twój potężny argument? Jak kibice drużyn piłkarkskich, które nawet nie należą do nich, te same prymitywne odruchy. Uga-buga mu tu nasza wioska, nasz spłachetek ziemi. Wielki "hejtowicz" xD


@Felonious_Gru

Z powodów poruszanych przez antynatalizm.

Nie adoptowałem żadnej z dwóch córek różowej z poprzedniego związku. Jedyne prawne kroki jakie podjąłem to testament.


@Felonious_Gru @kopawdupeswiniom

@Felonious_Gru @TrapedLongsES4404 Aż mi się Woogyboogy czy jak mu tam było przypomniał (Pogadałem z nim na wykopie chwilę jakieś, nie wiem - 3 lata temu?). Przylazł tutaj bo na Vipok.cccp dostał bana (szok).


I tak sobie pomyślałem, ile rzeczy zrobiłem przez te 3 lata, ile mi się w życiu zmieniło - a on (i jemu podobni) tylko cały czas blackpill, redpill, shitposting... Bo przecież nie zrobią nic by swoje chujowe życie zmienić, nie pójdą na siłkę, do fryzjera, nie spróbują zawalczyć ze swoją nieśmiałością, ani zdobyć nowych kwalifikacji by lepszy hajs robić (wiem, przyziemne, ale hajs pomaga).

Zaloguj się aby komentować