Dyskusja użytkownika splash545
Niżej rozgrzewkowy sonet do konkursu, raczej na pewno nie ostatni. Ale z racji tego, że ja będę robić podsumowanie, to wymyślę coś z zasadami, żeby było sprawiedliwie i żebym znów nie wygrał tylko dlatego, że natrzaskam tych sonetów hurtem.
Tak w ogóle, te moje wierszowe historyjki, to żyją swoim własnym życiem i nieraz jestem sam zaskoczony, w jakim to kierunku poszło xd W tym sonecie chciałem się skupić na tym, żeby był jakiś rytm. Wyszło? Czy nie wyszło? Chyba trochę tak, a trochę nie
"O nocnym moll nagabywaniu - wizja mocno artystyczna"
Tak Twego sonetu, ja byłem spragniony,
że armię chcąc rzucić do jego grabieży,
Ustawiam pod lasem swoje bataliony,
a w każdy wcielona elita żołnierzy.
Co zaraz się stanie? W to nikt nie uwierzy!
Dobrze ja widzę? Czy wzrok mój zamglony?
Kobieta wdrapuje się dzielnie po wieży.
Nie wspina, lecz frunie! Pod pachą ma błony!
Tak na nich szybuje, to pomysł przegięty.
Przez okno wlatuje, wtem słychać zamęty.
Sprawnie wybiega - korzysta z wyłomu.
W ręce swej ściska - sonet cenny, pogięty.
Opowieść niezwykła, zaznaje przełomu.
Szczęśliwy to koniec, nie było pogromu.
di proposta: https://www.hejto.pl/wpis/z-racji-takiej-ze-nie-chce-skonczyc-jak-umytapacha-dreczony-przez-george-stark-a?commentId=4ceffece-2231-45d5-9afd-90bf25c6e3fb
Bitwa #nasonety edycja 3, czyli #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem

