Komentarze (9)

Bzdura. Rubiny się paliły wyłącznie brudasom. Telewizor łapał kurz do środka przez maskownicę tylną. Dołóż do tego serwetki i wazoniki, oraz gazety kładzione na wierzchu, które tamowały chłodzenie i było - ło matko, ja żem nic nie zrobił, samo tak.

Plansza z prośbą o wyłącznie odbiornika miała dwa znaczenia. Oszczędność energii (ponad 300 W) oraz możliwość awarii telewizora, który przy braku sygnału nie dostawał odchylania pionowego. Z mej perspektyw, płonące Rubiny to miejska legenda, mit.

Zaloguj się aby komentować