Nie możemy wysłać wojska, bo nam Putin Polskę zaatakuje chlip chlip
Państwa bałtyckie: potrzymaj mi piwo
#wojna #ukraina

Nie możemy wysłać wojska, bo nam Putin Polskę zaatakuje chlip chlip
Państwa bałtyckie: potrzymaj mi piwo
#wojna #ukraina

Wyobraz sobie że następuje zawieszenie broni albo, niech będzie, pokój. Polskie i bałtyckie wojska dostają odcinek 300km frontu do zabezpieczenia.
Wlatuje zagubiona rakieta, kilka dronów, kilka wybuchów, sporo ranyych, dwóch zabitych. Jakieś "zielone ludziki" czy inna partyzantka. I co dalej? Polskie Wojsko strzela? Ruscy eskalują i wysyłają trochę więcej rakiet.
Odpowiedz mi: w jakim położeniu będzie Polska? Już w stanie wojny czy jeszcze nie? Bez gwarancji NATO, to na pewno.
@jimmy_gonzale
"Wlatuje zagubiona rakieta"
a, no to jak jest zagubiona na granicy UA tu to nie ma tematu, nie? Nie wiadomo skąd się wzięła xd
Do ładnego poziomu akceptacji doszliśmy w społeczeństwie skoro tolerujemy te "zagubione" rakiety jakby to był śnieg.
Jaka różnica czy ta rakieta się "zgubi" na granicy ru z UA, a nie na naszej np, po tym tym jak ruzz wykończy Ukrainę?
W jakim położeniu wtedy będzie Polska?
@sevenonine nie nie nie. Co innego jak rakieta wejdzie na terytorium Polski a co innego jak Wojsko Polskie będzie ogarniało granicę obwodu Kurskiego. Atak rakietą na terytorium Polski oznacza art. 5 NATO. Rakieta na wojsko na granicy Ukrainy oznacza albo że jesteśmy bezpośrednio w wojnie z Rosją albo udawanie że nic się nie stało, żeby nie eskalować. O te różnice mi chodzi i wg mnie nie powinniśmy się tam pchać bez Amerykanów i gwarancji NATO.
@smierdakow ostatnio, chyba w didaskaliach bardo mocno uruchomił wyobraznie i odebrałem przeciwne wrażenie. Kluczowe, nawet bez Amerykanów będzie to czy ta misja pokojowa będzie misją NATO czy poszczególnych krajów. Skoro wystawiamy wojska "pokojowe" to my sami powinniśmy mieć gwarancje nietykalności. Bez gwarancji NATO Putin będzie mógł nas zaczepiać do woli. A potem będzie larum w mediach czy ta zabłąkana rakieta i śmierć naszych żołnierzy to już wojna Polska-Rosja czy jednak olewamy i mówimy że nic się nie stało, deeskalukemy.
@jimmy_gonzale
co innego jak Wojsko Polskie będzie ogarniało granicę obwodu Kurskiego
Dlaczego od razu Kurskiego i w najgorętszy kocioł? Wystarczy osłona granicy np od strony Białorusi, już samo to mocno odciąży inne siły UA
A co do różnic o które Ci chodzi, to zdaje się jest to właśnie dyskutowane.
@jimmy_gonzale
Na granicy południowej Białorusi też się może dron zaplątać
Z całym szacunkiem, ale wszędzie może się coś zaplątać. A najczęściej to nie jest "zaplątanie" tylko celowe testowanie i rżnięcie głupa, ot ruzzia.
No właśnie, nie wiemy gdzie będzie stacjonowało wojsko, z kim, i czy to będzie misja NATO.
Dokładnie, a ja jednak wolałbym żeby czas małpy skończył się na Ukrainie, zamiast rozważać inne opcje pod naszymi granicami. Jednak to my, nie FR czy GB stoi na drodze do Europy rozzji
Obawy więc są uzasadnione i ogromne.
Bo są, i będą. Będą tak długo, jak temu wschodniemu społeczeństwu w końcu odechce się strzelać do sąsiadów, a odechce się dopiero jak zrozumieją że nie mają tu czego szukać i powinni rozwijać swoje własne, wielkie bagno
To cholernie skomplikowane i ryzykowne. Państwa takie jak Wielka Brytania, Francja mogą sobie pozwolić na wysłanie tam wojsk, nie tylko ze względu na to, że są rozwiniętymi gospodarkami i mają swoją zbrojeniówkę, ale że zaczepki wobec nich mogą skończyć się konfliktem, który rozwinąć mógłby się w wymianę uderzeń atomowych. Są to państwa dysponujące własnym, niezależnym arsenałem atomowym.
Reszta państw może odpowiedzieć jedynie konwencjonalnie, bez parasola ze strony USA, bądź gwarancji (hehe) ze strony mocarstw atomowych.
Pomijając fakt, że nasi żołnierze wystawieni by byli na zaczepki ze strony rosjan, to jeszcze mogłaby rozkręcić się wobec nich partyzantka (podkładanie IED, min, ostrzelanie z ukrycia, zaczepki i prowokowanie), cholera wie, jak ludność miejscowa po upływie czasu będzie reagować na obecność naszych żołnierzy, pytanie, jakie konsekwencje wywołają różne incydenty, wypadki z udziałem lokalsów, rosjan i naszych żołnierzy, naszego sprzętu i infrastruktury.
Gdyby to była interwencja w ramach NATO z pełnymi konsekwencjami ze strony sojuszu w razie zaatakowania jego członków, to jeszcze można przemyśleć, ale bez tego, bez zabezpieczenia atomowego, to zbyt duże ryzyko.
Co właściwie chroniłoby naszych żołnierzy?
Jaka mogłaby być reakcja na atak na stacjonujących naszych żołnierzy? Wypowiemy wojnę rosji, sami, bez NATO?
rosjanie to świry, pozbawione moralności, skrupułów, zasad, mentalne prymitywy, i mamy liczyć, że dotrzymają słowa, że nie będą prowokować, że nie zaatakują? Który to już raz łamią prawo, gwarancje i mają w nosie jakiekolwiek normy? Jedyne co ich trzyma w ryzach to strach, gdyby nie to już dawno użyliby na największych miastach broni chemicznej, biologicznej, a zapewne i atomowej.
@smierdakow Polska za nic nie może wysłać oficjalnie swoich wojsk na Ukrainę. To byłby największy błąd rządu bo po takim czymś przegrana praktycznie gwarantowana. Jedynie małe grupy na tyłach w celach szkoleniowych, ale to musiałby być zrobione bardziej nieoficjalnie. Najlepiej jako misja ONZ.
Dodatkowo to podpaliłoby bardzo mocno nastroje antyukraińskie w Polsce i mielibyśmy coś ala wojny narodowościowej. Już i tak one rosną za mocno, czego dowodem są postulaty kandydatów na prezydenta.
Choćbyśmy musieli płacić 2 razy więcej jakimś wojskom afrykańskim czy latynoamerykańskim nie można tam wysyłać żołnierzy i kropka
@smierdakow bardzo naiwne patrzenie bo nie patrzy jakie to ma polityczne skutki. Oderwane od rzeczywistości bo chłop nie wie jakie są nastroje na ulicy i zachowuje się jakby nie znał Polaków i wierzył w jakieś tłumaczenie Polakom xd. Rządzący na szczęście posługują się badaniami i wiedzą co by się po tym stało w mediach i jak opozycja by to grillowała.
Zaloguj się aby komentować