Nie ma nic lepszego niż praca w okresie świątecznym. W tygodniu poprzedzającym Święta i po Świętach.

Mało kto jest w robo, nikt nie zawraca tyłka.


Zauważyłem że w takich chwilach najcześciej pracują ludzie, którzy są zbyt często zaczepiani przez innych. Wtedy nagle zamiast "zdzwonka?" dostaje się wiadomości w stylu: "hej, chciałem nam wrzucić spotkanie na ten i ten czas, przeczytaj o czym jest i zdecyduj czy masz na to czas". Jakoś nagle wokół ludzie, którzy szanują twoją przestrzeń do pracy, do myślenia, do samego czasu.


Prawie dwa tygodnie spokojnego robienia rzeczy, zastanowienia się nad nimi, ogarnięcia.


A potem w spokoju można iść na tydzień urlopu jak już wszyscy wrócą i będą próbowali znaleźć kogoś kto powie im co się działo i czemu tak a nie inaczej, i wrócić jak już się tego dowiedzą.


Potwierdzone latami uskuteczniania


#praca #korposwiat #pracbaza

Komentarze (8)

U mnie jeszcze jedna z managerek dla kazdego kto jest w biurze drukuje quizy świąteczne i tak sobie wszyscy razem rozwiązujemy 😊

@Half_NEET_Half_Amazing ale okres okoloswiateczny w pracy to prawie jak siedzenie w domu.

Gdybym nie miał planów i/lub rodziny to bym przychodził każdego dnia w takim okresie, może i jeszcze nadgodziny klepał, aby potem hurtowo wybrać w apogeum powrotów... i wrócić jak już kurz opadnie

@plemnik_w_piwie gdybym nie miał planów i/lub rodziny to bym od początku tygodnia siedział na urlopie, oglądał filmy, seriale, grał w gry i tak do trzech króli

@Half_NEET_Half_Amazing ja od lat biorę 1 długi urlop od połowy listopada do końca roku. W lecie to sobie mogę na luzie do roboty pojeździć, albo rozłożyć się z laptopem na ogrodzie i cieszyć się słońcem i chłodnym soczkiem, a teraz? Żeby jeszcze śnieg był i mróz jakiś, to może by można gdzieś wyjechać, a tak to wstajesz rano- ciemno do 8, o 16 już jest ciemno, na termometrze od 0 do 5 stopni, śniegu nie ma, mrozu nie ma, prędzej leje i jest jakaś mgła.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu

no ja zwyczajowo to tak od 15 grudnia do zaraz po trzech króli..

w tym roku się wypsztykałem z całego urlopu..

roboty nie ma, nic się nie dzieje i siedzę jak ten kołek na siłę

@Half_NEET_Half_Amazing a weź, dupogodziny to najgorsze co może człowieka dorwać. Jak jeszcze nie ma zadań, ale masz jakieś swoje poboczne projekciki do klepania, to i tak się cieszysz, bo nikt ci gitary nie zawraca, a coś sobie dłubiesz na boku. Ale jak już serio nie ma nic do roboty i tylko przychodzisz, żeby się gapić w sufit to szybko zaczynasz sobie zadawać pytania po co w ogóle musisz przychodzić

Zaloguj się aby komentować