@Wyrocznia no właśnie, tylko tu nie chodzi o to, żeby motłoch coś zrozumiał (bo jeszcze zacznie myśleć a to dla partii niedobra!) tylko żeby wg ustaleń się oburzył, wg instrukcji zaczął skandować "jebany Tusk ha tfu!" i deklarować, że Kaczyński to jedyna nadzieja dla kraju. Wszystko nastawione na szczucie, bo wtedy nie trzeba już nic mówić, ani nic wiedzieć- debile sami będą sobie skakać do gardeł. A taka billboardowa partyzantka to dla piswoców nie żadna nowość. Nie trzeba wcale dużo się cofać, żeby sobie przypomnieć te ze słynnym świętojebliwym ściekiem, w końcu z katooszołomstwem też im bardzo po drodze. Ale fakt faktem że to po takich ruchach widać ich desperację- pocą się jak świnie przed wejściem do rzeźni i miotają próbując odwlec nieuniknione.