@a-b To prowadzi do bardzo niebezpiecznego precedensu gdzie z racji na wiarę i moralność można pozbawić jedną grupę podstawowych praw człowieka, czyli w tym momencie prawa do obrony własnego życia. Wiem że to prawo jest kulawe, ale wyobraź sobie sytuacje. Ktoś Cie atakuje. Wbija Ci nóż w bebechy i zaczyna go przekręcać. Nóż był brudny. Kręci nim dalej i wyjmuje go, po czym trzyma Cię, żebyś nie wezwał pomocy. Wzywana jest policja, no ale ona przyjeżdża i stwierdza że to był święcony nóż, a to jest święty za życia i nic mu nie mogą zrobić. Znaczy niby by mogli, ale wtedy może czekać ich dochodzenie i problemy. Mogą CI pomóc dopiero jak stracisz przytomność i dojdzie do zatrzymania akcji serca. Wtedy mogą podjąć reanimację. Podobną sytuacje stworzono rozmontowując kompromis aborcyjny i przesuwając nacisk z " zagrożenia zdrowia " na " zagrożenie życia ".