@Lemon_ A weź się postaw na jego miejscu...
Pochodzisz z biednej rodziny, gdzie dzieciństwo to była bieda i głód, a nie codzienny powrót Polonezem dziadka ze szkoły na seans Pokemonów, przy akompaniamencie jedzonych czipsów, popijanych Dr. Wittem.
To było kilka razy gorzej, niż mieli np. Solejukowie na początku Rancza.
-
Umiesz czytać, pisać, wraz ze swoim wzrostem, bogacą się też Chiny
-
Ale co z tego?
-
Do największych miast musisz mieć przepustkę,
-
Aby się normalnie ożenić, musisz być z szanowanej rodziny, być bogatym i mieć posag. Z miastową to totalny mezalians, a we wiosce każda zajęta lub co najmniej kulawa
-
Praca? Zarobisz na życie i nie głodujesz, ale dla miastowych 12h pracy dziennie bez weekendów to jebane minimum. Ale ty jesteś na wsi, więc musisz jebać 16h.
-
Dzięki Puchatkowi i jego partii potrafisz odróżnić USA od Rosji, ale powiedzieć gdzie leży Szwecja, to już byłby problem, bo nigdy nie wiedziałeś nic dużo o polityce, świecie i historii.
-
Jedyne doświadczenie, jakie masz, to pobyt w wojsku, gdzie zdobyłeś sprawność, a i kałacha też obsłużysz
-
Do partii się nie dostaniesz, bo dziadek walczył przeciwko rewolucji, co pamięta lokalny politruk, który hańbę do twojej rodziny przekaże dzieciom i wnukom zarówno w genach, jak i listach
-
Paszportu też nie dostaniesz z powyższego powodu. Chyba że do Rosji albo Korei Północnej.
-
Pomimo tego wszystkiego jesteś w miarę sprytny i nie brak ci odrobiny ambicji.
-
Łącząc powyższe — a może by tak zrobić karierę w sojuszniczym wojsku? Słyszałeś od nowo poznanego kolegi, że brakuje im ludzi i można nieźle zarobić, ale najpierw trzeba wpłacić kaucję.
-
Zbierasz kasę, dajesz pośrednikom udającym urzędników hajs, a potem jedziesz 14h z nimi jako "turysta" do najbliższej komisji wojskowej w Żopokitajsku, najbliższym ruskim mieście
-
Tam zapisujesz się do wojska, wróżą Ci wielką karierę, mieszkanie w Moskwie i chwałę do końca życia mordo
-
Jedziesz pociągiem do Ukrainy, nawet nie wiesz, który to jeszcze kontynent
-
Jesteś tam 6 dni, nic nie żarłeś od pociągu
-
Jak jęczałeś, dali ci brudną rzepę i chrzan, które rosły za stodołą, gdzie jak wiadomo wszyscy szczają
-
Musisz spać w dziurze w ziemi, odrobinę większej od tej, do której musisz od niedawna srać
-
Idziesz na wyprawę, wszyscy giną oprócz ciebie
-
Łapią cię Ukraińcy i pokazują mediom na całym świecie
-
Trafiasz na Hejto jako mem, ale żyjesz
Nieopatrznie zrobiła mi się z tego pasta XDD Zapewne ten żołnierz miał inaczej, bo jest wiele dróg życiowych, ale sądzę, że nie jest to działacz partyjny, który przez niecne działania musiał uciec z kraju i się jakoś ukryć. Zapewne to zwykły chłopek, który dążył do godnego życia, o którym tak marzył od dzieciństwa.