NFZ: 35 proc. pacjentów ma nadwagę, a 28 proc. choruje na otyłość

35 proc. pacjentów ma nadwagę, a 28 proc. choruje na otyłość. Więcej osób z nadmiarowymi kilogramami lekarze zdiagnozowali na terenach wiejskich niż w dużych miastach - wynika z opublikowanej w środę informacji Narodowego Funduszu Zdrowia o pacjentach podstawowej opieki zdrowotnej. [...]


Średnie BMI to 27,5. Wśród kobiet 26,9 a u mężczyzn 28,2.


Problem nadwagi i otyłości zmienia się z wiekiem. W grupie 18-64 lata: 70 proc. mężczyzn ma nadwagę lub otyłość, a w grupie 65+: 78 proc. W przypadku kobiet w grupie 18-64 lata: 51 proc. ma nadwagę lub otyłość, a w grupie 65+: 72 proc. [...]


#zdrowie #nadwaga #otylosc #raport #pacjent #nfz #naukawpolsce

Nauka w Polsce

Komentarze (15)

Ale czy panstwo w jakikolwiek sposob walczy z otyloscia? Chociazby eliminujac z rynku niezdrowa zywnosc lub prmujac zdrowa? No nie

@100mph Nie. Jak ktoś ma kaprys zniszczyć swoje życie to droga wolna natomiast państwo może co najwyżej bronić obywateli przed pijakami i ich destrukcyjną działalnością.

@Lubiepatrzec szanuje Twoje zdanie ale sie z nim nie zgadzam bo koszty leczenia osob otylych ponosi cale spoleczenstwo, a panstwo ma szereg mozliwosci, ktorych nie wykorzystuje tj. edukacje zdrowotna, promocje zdrowej zywnosci, ulatwienie dostepu do dietetykow, opodatkowanie niezdrowej zywnosci, ograniczenie dostepu do niezdrowej zywnosci, wykluczenie drastycznie niezdrowej zywnosci etc.

@100mph edukacja i zachęty jak najbardziej ale nie wolno ludziom niczego zabraniać czy ograniczać, no chyba, że czyjaś działalność ma drastyczny wpływ na resztę społeczeństwa. Państwo nie jest od tego aby traktować obywateli jak male dzieci.

@100mph ale na co, na jedzenie? Z jedzeniem jest ten problem, że ja sobie zjem jeden batonik na miesiąc i jestem szczupły a osoba otyła zjada na przykład kilka batonów dziennie. Ja mam być karany akcyzą za to, że ktoś zjada za dużo batonów? Nie jest rolą państwa stanie z batem nad moim talerzem!

@100mph Biorąc pod uwagę skuteczność tego państwa w walce z czymkolwiek, to wolałbym, żeby jednak nie walczyli z otyłością, bo to przyniesie odwrotny skutek

Przede wszystkim ludzie 60+ niezdrowo się odżywiają, mają kiepskie nawyki, nie ćwiczą, nic nie wiedzą o śmieciowej żywności. Za PRLu na półkach było mało i trzeba było gotować samemu. Teraz ciasteczko i gora mięcha, bo to dla emerytów symbol statusu, że mogą sobie pozwolić, bo kiedyś nie można było.

BMI to gówno warty wskaźnik który nie bierze pod uwagę takich podstaw jak relacja masy mięśniowej do tłuszczu, wody, kości itd... Wg BMI też jestem otyły co jest kosmiczną bzdurą.

Zaloguj się aby komentować