@Klamra heh, po przesiadce z Mercedesa na auto w automacie lewa noga mi przez miesiąc glupiała, bo nie dość że sprzęgła nie trzeba wciskać, to jeszcze po zatrzymaniu nie trzeba ręcznego nogą dławić.
Ręka lewa też odruchowo po uruchomieniu silnika sięgała po wajchę po lewej do ręcznego, nawet chyba dłużej ta pamięć mięśniowa mi się włączała niż ta w nodze.
Autem z długimi w podłodze nie jeździłem.
Choć rozwiązanie znam z filmików motobiedy czy zlomnika, to jednak pochodzenie z biedy przyczyniło się do wsiadnięcia w auto za kierownicę dopiero na szkole jazdy po dwudziestym którymś roku życia.
Choć z drugiej strony motocykl pierwszy miałem na gazinku, więc obsługa ssania była mi znana. Dla dzisiejszej młodzieży pewnie zagadką by to było na równi z guzikiem do świateł w podłodze