
Rozbite okna i wyświetlacze, rozszczelnione gaśnice i zniszczone reflektory to tylko część szkód, które spowodowali 12- i 14-latek w Lesznie. Chłopcy wchodzili do pociągów Polregio odstawionych na bocznicy i demolowali je za pomocą młotków. Spółka oszacowała, że naprawa szkód pochłonie pół miliona złotych. Sprawa trafi do sądu, a za odnowę zdewastowanych składów zapłacą rodzice.