Na takim lekkim motorku do 125 pojemności łatwo się jeździ? Bo zawsze chciałem takiego moturka ehhh... Umiem jeździć na rowerze i samochodem, ale nigdy na motorze nie jeździłem a chciałbym xD
#przegryw
Na takim lekkim motorku do 125 pojemności łatwo się jeździ? Bo zawsze chciałem takiego moturka ehhh... Umiem jeździć na rowerze i samochodem, ale nigdy na motorze nie jeździłem a chciałbym xD
#przegryw
Masz prawko na a ? To kup fajnego turystyka 600. 125 pojemność kosztuje fortunę w stosunku do tego co daje bo wystarczy mieć B
@ivanar Ehhhhh niestety nie mam na A... Mam na B... Na A to bym zrobił jakbym się nauczył lepiej jeździć na mniejszej pojemności... Ale masz racje, lepsza by była sześćsetka
@SierotkaMarysia nie słuchaj ich, 125 fajna na początku, na 600 jednak trzeba się o wiele bardziej skupiać, do miasta 125 jak najbardziej spoko. Ja bym kupił na twoim miejscu a jak się spodoba to zrobiłbym na A. Ja zaczynałem na 125 jeżdżąc po Azji a teraz sobie pomykam na 600
@CoJaToNieTy Do tego taka 600tka to jednak moc i z tego co słuchałem trzeba umieć nad takim bydlakiem zapanować... 125 to jednak mniejsza pojemność i mniejsza szansa na rozsmarowanie się na najbliższym zakręcie
@SierotkaMarysia dokładnie, robią prawko i siadają na 1000 i się dziwią że zmieniają się w mielonkę, lepiej zacząć spokojnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@SierotkaMarysia Robiłem na takim kurs. Fajny, zwrotny, na początku zdaje Ci się, że ma odejście lepsze jak samochód. Jak tylko skończyłem kręcić ósemki na placu i wyjechałem tym na miasto, to zrozumiałem czemu motocykliści nie pozdrawiają kierowców takich bzyczków i skuterzystów - kręcisz wysoko, jechać jedzie słabo, w okolicach 80-90 km/h jest już totalna zadyszka, osiągnięcie deklarowanej prędkości maksymalnej trwa wieczność. W dodatku jak jesteś duży, to wydaje Ci się, że siedzisz na osiołku. Honda Varadero 125 jest w miarę sensowna i wymiarami niewiele się różni od jej litrowej siostry, jednak cenowo jak na wiek tego motocykla to kompletna porażka, a i w tej cenie możesz kupić nowe całkiem sensowne motocykle, a nie ujeżdżaną nie wiadomo jak prawie 20-letnią "japonię". Jedyna zaleta 125 cm3, to że mało pali.
Lepiej np. zrobić prawko A2 lub od razu pełne A i wskoczyć na maszynę typu 400 cm3, skoro się 600 boisz - zapewnia rozsądne osiągi i umiarkowane spalanie, bo 600 to już zużycie paliwa jak w typowej miejskiej popierdółce na 4 kołach (typu Aygo czy C1), a i bezpieczeństwo o wiele mniejsze niż w tym drugim. Bardzo sensownie wycenianym motocyklem jest indyjski odpowiednik KTM-a Duke 390, czyli Bajaj Dominar 400 (obecnie Bruzer 400). Kilkuletni motocykl można kupić za 10-12 tysięcy (niewiele więcej niż za Hondę Varadero), nowy za 18-22 tysiące w zależności od rocznika. Silnik ma niemal identyczny z KTM, nie ma tylko bajeranckiego wyświetlacza i połączenia z blutoothem. Modele od 2021 roku silnik mają 40 KM zamiast 35 KM. Jeden z najbardziej sensownych motocykli w tym segmencie, rozmawiałem nawet z kilkoma osobami, które tym jeździły i to nawet serwisują i jakichś większych problemów z tym nie ma, a niewiele mu do tego KTM brakuje. Nawet chłop 190 cm spoko na tym wygląda, około 8 sekund do setki i Vmax około 150 km/h. Po drogach krajowych daje radę, w mieście ma spory zapas, a pali w okolicach 2,8-3,5 l
@SierotkaMarysia Jeśli mogę coś jeszcze doradzić, to gdybyś się zdecydował na jazdę czymś takim jak moto 125 cm3, to polecam pójść do pierwszej lepszej szkoły jazdy, wykupić sobie kilka (dosłownie 2-5) godzin jako "jazdy doszkalające" żebyś się ogarnął lekko z tematem. I to nie na mieście, a raczej na placu, żebyś ogarnął manewrowanie, ruszanie, włączanie biegów (włączanie luzu) i hamowanie. Nie są to bardzo trudne kwestie, ale w mojej ocenie na początek lepiej robić to na jakimś zamkniętym i bezpiecznym terenie. Ostatnią godzinkę weź na mieście i będziesz miał cały obraz takiego motocykla. Motocykl nawet tak słaby jak 125 cm3 a rower to 2 różne światy. Zresztą - jazdy doszkalające to też sposób na sprawdzenie, czy moto 125 cm3 jest w ogóle dla Ciebie. Tak jak mówię - ja na samym początku bałem się odkręcać manetkę na więcej niż 10%, bo zdawało mi się że to rwie jak szatan, a po godzinnej jeździe na mieście już widziałem wszelkie niedostatki takiego motocykla. Sugerowali Ci wypożyczalnię - myślę, że opcja z jazdami doszkalającymi będzie mimo wszystko tańsza i mniej skomplikowana (godzina kosztuje pewnie kilkadziesiąt PLN), a do tego będziesz miał na placu kogoś, kto podpowie Ci jak z tematem wystartować. No i nie będziesz musiał płacić kilku tys. PLN kaucji za wypożyczenie, gdybyś szlifa w tym czasie zrobił. Szkoły poza tym muszą mieć motocykl 125 cm3, bo jest to wymóg szkolenia na kat. A1. Z ubioru na taką jazdę doszkalającą wystarczy coś z długimi rękawami/nogawkami i kup sobie ze względów higienicznych lekką kominiarkę (dadzą Ci kask w tej szkole, więc po co wchłaniać pot innych kursantów) oraz rękawiczki na ręce (manetki po upalnym dniu aż się lepią). Inwestycja w "pierwszy" ciuch około 100 PLN. Wtedy sam ocenisz co jest warte prowadzenie takiego motocykla i czy jest to sensowna opcja dla Ciebie. Powodzenia!
Masz jakieś wypożyczalnie sprzętu w pobliżu? Idź do nich, weź sobie takiego na dzień a przy okazji pokażą Ci co i jak - pewnie i ubiorą.
Pojeździj sobie i sam oceń. Generalnie jak piszą przedmówcy, po mieście jest spoko ale za miasto bez sensu bo i maszyna z wiatrem walczy i się męczy i Ty się męczysz i kierowcy za Tobą się męczą i wszyscy zmęczeni są.
125 z racji tego że są bez kategorii A są też dosyć drogie - nieraz taniej wyjdzie zrobić prawko i kupić coś już w kategorii A po niższej cenie.
Jeszcze dodam że jeżeli dysponujesz jakąś wolną kasą to nie musisz bać się bardzo kosztów - rynek używek jest dosyć duży, zarówno samych motorków jak i ciuchów. Jedyne czego kategorycznie nie kupuje używanego to kask, całą resztę możesz spokojnie odkupić i odsprzedać za jakiś czas (jeżeli nie uszkodzisz) po podobnej cenie.
@SierotkaMarysia wiesz, to nie tak że 125 jest w ogóle zła i nie warto - mówię tylko że najlepszą opcją jest wypożyczyć sobie taki sprzęt i zobaczyć najpierw czy w ogóle to czujesz. Może 125 to będzie wszystko czego Ci w życiu trzeba, pośmigasz i od razu polecisz kupić. Brat 2 lata chodził do wypożyczalni jeździć różnymi sprzętami i dopiero na ten sezon sprawił sobie fajny sprzęt.
@SierotkaMarysia Yamaha virago 125 chooper jest bardzo ładna planuje za rok kupić na pierwszy motor bo można 125 bez pozwolenia jeździć jak masz 3 lata prawo jazdy na b a nie zamierzam póki co robić kursów na motor bo lęki mocne mam związane z kursami jazdy
Zaloguj się aby komentować