@SierotkaMarysia Robiłem na takim kurs. Fajny, zwrotny, na początku zdaje Ci się, że ma odejście lepsze jak samochód. Jak tylko skończyłem kręcić ósemki na placu i wyjechałem tym na miasto, to zrozumiałem czemu motocykliści nie pozdrawiają kierowców takich bzyczków i skuterzystów - kręcisz wysoko, jechać jedzie słabo, w okolicach 80-90 km/h jest już totalna zadyszka, osiągnięcie deklarowanej prędkości maksymalnej trwa wieczność. W dodatku jak jesteś duży, to wydaje Ci się, że siedzisz na osiołku. Honda Varadero 125 jest w miarę sensowna i wymiarami niewiele się różni od jej litrowej siostry, jednak cenowo jak na wiek tego motocykla to kompletna porażka, a i w tej cenie możesz kupić nowe całkiem sensowne motocykle, a nie ujeżdżaną nie wiadomo jak prawie 20-letnią "japonię". Jedyna zaleta 125 cm3, to że mało pali.
Lepiej np. zrobić prawko A2 lub od razu pełne A i wskoczyć na maszynę typu 400 cm3, skoro się 600 boisz - zapewnia rozsądne osiągi i umiarkowane spalanie, bo 600 to już zużycie paliwa jak w typowej miejskiej popierdółce na 4 kołach (typu Aygo czy C1), a i bezpieczeństwo o wiele mniejsze niż w tym drugim. Bardzo sensownie wycenianym motocyklem jest indyjski odpowiednik KTM-a Duke 390, czyli Bajaj Dominar 400 (obecnie Bruzer 400). Kilkuletni motocykl można kupić za 10-12 tysięcy (niewiele więcej niż za Hondę Varadero), nowy za 18-22 tysiące w zależności od rocznika. Silnik ma niemal identyczny z KTM, nie ma tylko bajeranckiego wyświetlacza i połączenia z blutoothem. Modele od 2021 roku silnik mają 40 KM zamiast 35 KM. Jeden z najbardziej sensownych motocykli w tym segmencie, rozmawiałem nawet z kilkoma osobami, które tym jeździły i to nawet serwisują i jakichś większych problemów z tym nie ma, a niewiele mu do tego KTM brakuje. Nawet chłop 190 cm spoko na tym wygląda, około 8 sekund do setki i Vmax około 150 km/h. Po drogach krajowych daje radę, w mieście ma spory zapas, a pali w okolicach 2,8-3,5 l