Muszę się komuś wyżalić więc padło na Was. Jestem 3 tygodnie po operacji biodra i ciężko to znoszę. Nie, że fizycznie, bo goi się za⁎⁎⁎⁎ście szybko ale psychicznie brak możliwości pogrania w #hokej doprowadza mnie do szaleństwa. Wczoraj moja drużyna grała jakiś sparing na lodowisku na którym jeszcze nie grałem, a chciałem zagrać. Wrzucają na grupę informacje jak było fajnie i jaki to był świetny nowy bramkarz. C⁎⁎j mnie już strzela, zapakowałbym mu bramkę na pewno. Ale muszę robić jakieś pedalskie ćwiczenia na piłce, żeby przywrócić sprawność w nodze. Czuję się jak ten ojciec z pasty o wędkarzu co to się zrzucał na łódkę, a potem nie mógł pływać, bo chory i się pieklił w domu. Jeszcze do tego wiosna przyszła, rozmrażają wszystkie lodowiska po kolei, ech #wiosnowypierdalaj mogłoby się już lato kończyć, a nie sie zaczynać. Pozdrawiam serdecznie. #gorzkiezale #zalesie

199b7862-9202-4e6f-a430-bf1f0769e3eb

Komentarze (5)

Znam to uczucie, z 15 lat temu kochałem grać w nożną i gdy miałem zwolnienie z wf-u z jakiegoś powodu to mnie c⁎⁎j strzelał gdy musiałem tylko obserwować jak chłopaki grają beze mnie. Też było to "ale bym załadował bramę". Chyba nic się z tym nie zrobi, skup się na rehabilitacji żeby wrócić jak najszybciej, ale nie zbyt szybko, żebyś zaraz znowu nie musiał się leczyć ;)

Zaloguj się aby komentować