@Dudlontko
Mam na papierze, że mam 50IQ i widać to po moim stylu wypowiedzi. przez wykopowych ekspertów mam stwierdzone choroby i zaburzenia psychiczne, i łącznie z twoim kilkanaście skierowań na terapię.
Na terapię mam iść poznawczą czy dynamiczną?
Po stylu pisania to bym nie powiedział że masz coś nie tak z ilorazem, prędzej już jakieś spektrum autyzmu np. Zespół Aspergera. Takie osoby mają problem z czytaniem emocji innych osób, stawianiem się w sytuacji innych, etc. Może chodzi o tzw. inteligencję emocjonalną. Ciężko powiedzieć, ale nie posądziłbym cię o debilizm.
Co do rodzaju terapii, no to tutaj również niezbyt czuję się w mocy żeby wyrokować - to musi ocenić lekarz. Ja chodziłem jedynie do psychiatry, chociaż mam znajomych którzy przeszli przez różne terapie.
To jaki opis mają osoby nie zaburzone i w jaki sposób piszą? Czytałem wpisy kobiet w internecie i podsłuchiwałem jak gadają o tinderze to widzą jaki kto jest. Z tego co czytałem to kobiety zwracają uwagę tylko na: intelgencję, charakter, pasję. Z ciekawości mam tindera z przerwami od 2 lat by sobie na dziewczyny popatrzeć.
Inteligencja, charakter, pasja brzmią jak slogany - mające odzwierciedlenie w rzeczywistości, ale trzeba pamiętać że człowiek to nie komputer który jedne parametry procesuje a inne odrzuca. Jakbyśmy działali w ten sposób to wszystko byłoby łatwiejsze i logiczne, tymczasem logika, w szczególności w przypadku kobiet, w kontaktach międzyludzkich często się nie sprawdza.
No i też trzeba pamiętać że cechy nie są równorzędne i nie zamieniają się 1:1. Inteligentnej dziewczynie będzie zależeć na inteligencji, ale głupiutkiej niekoniecznie. Jedna będzie materialistką, druga nie. Każdy jest inny.
Jakie znaczenie ma wygląd?
Na Tinderze fundamentalny, w końcu na tej podstawie dajemy komuś w ogóle szansę kontaktu. Pisząc sobie z kimś anonimowo z reguły drugorzędny, jeśli dobrze się pisze - po prostu oczekiwania są inne a pokazanie się jest tylko dodatkiem.
dopóki nie odkryłem prawdy w Internecie o tym jak ważny jest mindset i nie zwracałbym uwagi na rówieśników to nie przeszkadzałoby mi to, ale widzę, że mocno odstaję od każdego i nawet na hejto są w większości szczęśliwi ludzie z pasją, w związkach, dobrymi zarobkami i formą.
Nie bierz tak tego wszystkiego za taki pewnik. Większość ludzi łapie jedynie okruchy szczęścia, a nie jest tak że cały dzień chodzą zadowoleni - mało kto jest prawdziwie szczęśliwy. Ale też ludzie kłamią i często stawiają się w lepszym świetle. Nie ma w tym nic dziwnego, lepiej napisać o czymś pozytywnym niż roztrząsać negatywy. Do wszystkiego należy podchodzić z dystansem, bo łatwo się wpędzić w taką pułapkę, gdzie wydaje nam się że skoro innych cieszy to i tamto, to nas też powinno. A, choćby, jedna osoba nie wysiedzi w domu i lubi być ciągle w ruchu, a druga jest domatorem i takie wyjścia będą ją męczyć. Nie ma tutaj żadnej uniwersalnej recepty, musisz sam dojść do tego co sprawi ci przyjemność, przy czym odczuwasz satysfakcję, co byłoby takim celem dla którego warto się mobilizować do działania. Oczywiście na pewno lepiej mieć już te pasję, formę, zarobki czy związek - ale u każdego może to wyglądać zgoła inaczej. Ciężko o uniwersalne wzorce.
W Łodzi są dobrzy lekarze, którzy mogliby mi pomóc? Dojeżdżać to szkoda mi kasy na paliwo.
Na pewno są, i bardzo możliwe że pierwszy na którego trafisz nie będzie wcale dla ciebie odpowiedni, to też ludzie i różnią się. No i też każda terapia wymaga czasu, a łatwo się zniechęcić nie widząc zmiany po miesiącu czy dwóch. Ale spróbować warto, choćby po to żebyś miał konkretne rozpoznanie swojej osobowości i jej cech.
Pytaj na #lodz tutaj albo na wypoku, albo na FB na jakichś lokalnych grupkach i na pewno kogoś ci polecą. A jak nie, to nawet lekarz rodzinny powinien dać skierowanie jeśli powiesz że czujesz się psychicznie źle.