#motoryzacja i trochę #heheszki , bo mam swojego fiata cipo w gazowszu i chyba zamarzł mi parownik(chyba), bo nie mogę dotankować gazu i jadę na benzynie. Przesiadam się jutro na fiuta brawo różowej, bo on idzie na gazie... Wiecie, oszczędności, które wyjdą mi chyba bokiem...
Ogólnie to fajnie jest. Zima zaskoczyła, że może być zimno w zimie, jak jest zimno, bo jest zima...
Komentarze (14)
To w sumie dziwne. Pamiętam 2009 rok, jeździłem starym Mondeo Mk1 zagazowany jak pole bitwy za IWŚ. I problemów nie było, benzynka odpalanie, chwila jazdy i gaz wchodził. A przywaliło wtedy -34 pewnej nocy...
@grzymislaw-mocowladny ja wiem, że fiat i ford jest gówno wort, ale jednak fiaciorowi mrozy zaszkodziły...a jak piszesz, fordy jeżdżo
@razALgul Ja się nie czepiam wpisu, tylko ci potwierdzam, że przy tankowaniu nie chodzi o parownik - ten jest pod maską. A tu jest coś z zaworem w butli, albo pływakiem.
Bez paniki miałem kiedyś kropka 1 zatrutego i jednej zimy przyłapała mi woda w benzynie bo nie palił na benzynie musiałem go z gazu męczyć a kilka dni później coś przymarzło w instalacji lpg i rzucił palenie zupełnie. Musiałem na krawacie go ściągnąć do ogrzewanego garażu i po niecałej dobie chodził bez problemu na Pb i LPG. Później dykta do baku a wkrótce potem nadeszła odwilż.
@3majmipiwo i tak mnie czeka wymiana butli, więc...zrobię gruntowny przegląd. Najśmieszniejsze jest to, że tipo jest rocznik 2016, a bravo 2006 i z tym drugim jest najmniej zaskakujących sytuacji.
U mnie wlew gazu jest od spodu z tyłu i już dwa razy zdarzyło mi się, że korek był tak oblodzony, że po prostu nie dało się zatankować i trzeba było jeździć na benzynie do odwilży XD
Zaloguj się aby komentować