Motorniczy tramwaju skazany za przytrzaśnięcie drzwiami 4-latka

Do wypadku doszło 12 sierpnia 2022 na ul. Jagiellońskiej w Warszawie przy przystanku Batalionu "Platerówek". Drzwi tramwaju starego typu jadącego w kierunku pętli Żerań FSO przytrzasnęły 4-letnie dziecko podróżujące z babcią. Tramwaj ruszył, a pojazd ciągnął chłopca ok. 420 metrów. Dziecko nie przeżyło.


Prokuratura zarzuciła motorniczemu, że korzystał z telefonu i zestawu słuchawkowego w czasie prowadzenia tramwaju i nieprawidłowo obserwował sytuację w obrębie ostatnich drzwi. Po ich zamknięciu nie upewnił się, czy ruszenie z przystanku nie spowoduje zagrożenia dla pasażerów.


Sąd Rejonowy Warszawa Praga-Północ wydał wyrok ws. wypadku tramwajowego, w którym zginął 4-latek. Motorniczy został skazany na 1,5 roku więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat oraz po 100 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców. Motorniczy nie przyznał się do winy, ale przeprosił rodziców chłopca.


#wiadomoscipolska #warszawa #dzieci #wypadekdrogowy

Rmf24

Komentarze (7)

@aerthevist co kilka miesięcy stojąc na przystanku przypomina mi się ta sytuacja. Normalnie nie przejmuję się zbytnio wypadkami, ale to cierpienie przez jakie muszą przechodzić rodzice i babcia są trudne do wyobrażenia

@TyGrySSek Jeśli to tramwaj ze zdjęcia to mogli się drzeć na cały regulator bo motorniczy w pierwszym siedział plus sluchawki no i tragedia gotowa. Dziwi brak reakcji bo chyba takie mają hamulec awaryjny.

c05750ab-768e-48f9-bce2-6410c0e1e525

@TyGrySSek byłem świadkiem podobnej sytuacji, ale na szczęście bez tak tragicznego końca, we Wrocławiu. Drugi wagon, przystanek na pl. Bema na lekkim łuku tak, że motorniczy mógł nie widzieć ostatnich drzwi w lusterku. Faceta przytrzasnęły drzwi, tramwaj ruszył i skręcał w lewo na skrzyżowaniu (w Sienkiewicza). Wtedy motorniczy zauważył, że ciągnie chłopa przez skrzyżowanie i dał po heblach. I mimo, że ja i kilkoro innych ludzi byliśmy w tym wagonie nic nie widzieliśmy (siedziałem w połowie wagonu, miałem to za plecami) ani nie słyszeliśmy (te skurwiele są strasznie głośne, szczególnie na skrzyżowaniu gdzie tory się rozwidlają).

@aerthevist kurwa tu nic nie zadziałalo no aż mnie zmroziło 4 letnie dziecko wyszło z babcią, ja pierdole nie wyobrażam sobie jak się czuła babcia, dziadek, jak zaregowali rodzice ja pie

W Krk kiedyś tak zginęła kobieta - drzwi jej przytrzasznely kawałek płaszcza i wciągnęło pod koła. Te Konstale są zaskakująco niebezpieczne.

Zaloguj się aby komentować