#motocykle kumpel wpadł pod kombajn



#motocykle kumpel wpadł pod kombajn



@bartek555 parę lat temu, między wioskami niedaleko mojego miejsca zamieszkania na takiej wąskiej prostej. Koleś kombajnem zawracał na ulicy żeby następny pas pola kosić. Pech chciał, że gość na Moto po kłótni z żoną jechał po samobója. Jak wykurwił to gościa rozczłonkowało. Jedną rękę znaleźli jakieś 120 metrów od miejsca zderzenia. Kierowca kombajna na miejscu zawał.
@GrindFaterAnona kolega cały? Te ubrania z boku nie wróżą dobrze. Sam miesiąc temu kolega miał wypadek na motorze, pech chciał że koleś zjeżdżający z lewoskretu(z przeciwnego pasa ruchu) na autostrade wymusił mu. Na zdjęciu z drona widać że nawet czasu na reakcje nie miał aby motor położyć(tam chyba z 3m drogi hamowania było jedynie) powoli mu obrzęk mózgu schodzi, bądź co bądź miesiąc w śpiączce był, teraz..... yhhhh.... k%*wa, wszystko na głowę zebrał, na ciele nawet sińca nie miał. Zdrowia i bezpiecznych przejazdów.



@MohammeT ok, no więc dla twojej informacji - nikt takiego manewru celowo nie robi. Motor ci sie sam polozy, jak przednia opona straci przyczepnosc. Może to słyszałeś: ze ktoś położył moto przed wypadkiem - tak jak moj kumpel - bo chciał wyhamować ale stracił przyczepność. Jest to bardzo nieprzyjemny upadek, wiec raczej kazdemu motocykliscie zalezy, zeby tego uniknac. Najlepsza taktyka, to probowac ominac przeszkodę, a jesli to niemozliwe, to możesz próbować "ewakuować się górą" czyli wybic się z podnóżków zeby przeleciec nad przeszkodą (do tego chopper/cruiser to najgorsze moto
Zaloguj się aby komentować