Mój siostrzeniec dostał od babci sklep w Szopienicach, tylko że działka na której jest budynek należy do miasta. Stwierdził, że chcę ją wykupić i zaczął się boksować z urzędem na pisma, dziś jakiegoś naczelnika zapytał wprost czy widział ołowiane dzieci i czy chce mieć powtórkę z rozrywki mając pod urzędem strajk starszych ludzi którzy w tym sklepie kupują od 40 lat XD naczelnik podobno zrobił oczy jak 5 zł i prawie pod stół wpadl
#gownowpis