Mój ambiwalentny stosunek do arabów doszedł do takiego stopnia, że pierwszy arabski flakon w kolekcji jest tak naprawdę polski
Co tam u was dzisiaj się mieni?
#perfumy #conaklaciewariacie

Mój ambiwalentny stosunek do arabów doszedł do takiego stopnia, że pierwszy arabski flakon w kolekcji jest tak naprawdę polski
Co tam u was dzisiaj się mieni?
#perfumy #conaklaciewariacie

@Mbs001 ja po pierwszym podejściu wiedziałem, że flacha będzie musiała zagościć w kolekcji, aplikując te cudo przywodzi mi na myśl spacer po ogrodzie, parku, tuz przed pałacem w Wielkiej Brytanii, czy Szkocji; iście arystokrackie konotacje, połączenie z pozoru dwóch niepasujących nut, stworzyło na mój nos coś głęboko bogatego, charakterystycznego, niesztampowego i ciężkiego do podrobienia w takim stopniu. Parametry na mojej skórze celujące, bezproblemowo czuję go cały dzień dozując ilość aplikacji niekiedy do 3-4max. Dla mnie dzieło perwersyjne, w sumie to dobrze, że tak mało się o nim mówi i piszę, w końcu nie można odbiegać od przyjętych konwencji na grupach (czerczof, LP i inne)
@Cris80 świetny zapach, ale jednak w tej kategorii Diaghilev dalej wiedzie prym, MDCI jest bardziej ,,normicki'', gładki, intymny, zaś Diaghilev szorstki, brudny, głośniejszy, nie deprecjonuje pozycji marki na perfumowym rynku, mam Chypre w kolekcji ale rzadko po niego sięgam, po twoim przypomnieniu chyba się to zmieni.
@Earl_Grey_Blue U mnie dziś test Jinkoh Store - Sunset in Hainan (wersja attar). Mix oudu i herbaty z nieco słodkimi żywicami w tle, jest też trochę dymnie. Całość dość przyjemna choć zapach niemalże niezmienny od początku do końca plus momentami to połączenie nut przypomina nieco.... pastę do zębów
U mnie dzisiaj zagościł YSl Opium PH od znanego hejtowicza, piękne ponadczasowe perfumy, mogą zszokować odbiorcę współczesnych wypustów poczynając od przyziemnych marek, dążąc do tych nieco wymagających. Kouros to nie jest, ale lekkim kuzynem można go nazwać, wiadomo, inny profil zapachowy, ale głośności, sznytu odmówić mu nie wolno, nie wypada
@Earl_Grey_Blue A u mnie przedpotopowa wersja Carvena Eau Vive. Choć w sumie nie wiem czy w ogóle są nowe wersje tego. Za⁎⁎⁎⁎sty zapach, mocno niedzisiejszy a z drugiej strony obiektywnie nie jest jakiś inwazyjny, ot jakieś chaszcze i trawa (polna ofc) i trochę cytrusów. Trochę kobiecy, trochę męski. Nie jest to coś odświeżającego ani chłodzącego per se, ale wciąż super
Z lenistwa, nie chcąc tworzyć oddzielnego wpisu , chciałbym Szanownego Państwa, prosić o wyrażenie swojej opinii dot. wypustu od Gołębia, mianowicie Reckless, dobre to, czy niekoniecznie, z tego co wyczytałem, wycofany zapach z portfolio marki w zeszłym roku, jest ,,klonem'' X for Men od CC, miałem Vertus Monarch, odpowiednik Rojki, nie porwał mnie, wręcz zawiódł, a teraz ,,powiedzmy'' czaję się na tę pozycję, mały rekonesans chyba nie zaszkodzi
Pachnącej środy wszystkim tagowiczom życzę.
@J.26 ciekawa kompozycja, swieze ziolowo cytrusowe otwarcie, ale baza juz daje o sobie znac (gozdziki, cynamon), potem jest skora zbalansowana z roza i kardamonem. Ogolnie jak dla mnie przyjemne ale nie jakies wybitne. Czuc pewne pokrewienstwo z Fetishem i Amouage Reckless Leather w tej skorze (dla mnie to taka marchewkowosc, za ktora akurat nie przepadam).
Zaloguj się aby komentować