Minęło 11 miesięcy od terminu, do którego Polska miała wprowadzić do systemu fiskalnego tzw. globalny CIT, nazywany także podatkiem minimalnym.
Podatek minimalny obowiązywać ma grupy kapitałowe działające na danym rynku, które osiągają powyżej 750 mln euro obrotu. Oznacza to, że korporacja, która świadczy usługi lub sprzedaje w Polsce i osiąga tak wysoki obrót, będzie musiała zapłacić minimalny CIT w wysokości 15 proc.
Opieszałość w MRiT miała jednak swoje powody - resort obawia się, że globalny CIT odstraszy inwestorów od polskiego rynku. Dlatego opracowywane zostały metody, aby wprowadzić wymagany przez Unię Europejską podatek, ale równocześnie mniej lub bardziej pod stołem oddawać go inwestorom, tak aby się im nie narazić. W rezultacie podatek dla wielkich grup kapitałowych będą płacić nie one same, lecz Polska, zwracając im za fatygę w tzw. grantach.
#polityka
