Miało już nie być więcej, no ale do tego zestawu przeminęło – runęło – dzieło – zginęło tak mi jakoś samo zrymowało się Oponeo, a reszta to już powstała zupełnie bezmyślnie i naturalnie i w zasadzie jednym ciągiem mi się napisało, no to publikuję. Proszę bardzo:


***


Kłopoty z gumami


Jechałem spokojnie, gdy nagle trzasnęło

i zaczęło się felgi o asfalt stukanie.

– Nie jedzie pan dalej, na poboczu stanie –

dziewczę jakieś wtedy radą mi sypnęło.


Gdym ujrzał jej urodę, to aż mnie tam ścięło:

– Czy poczekasz tu ze mną na auta holowanie? –

zapytałem wówczas, patrząc pożądliwie na nie.

– Poczekam – powiedziała – lecz na Oponeo,


wejdź, nie dzwoń po lawetę, bo żeby tę kichę –

kontynuowała – jakkolwiek załatać, to widoki liche.

Później zapytała: – Deszcz pada, to może pan w doma


zechce mnie odwiedzić? Poszliśmy, i już od samej sieni

obcałowywać mnie zaczęła ustami swojemi…

…a ja – jasna cholera! – nie miałem kondoma!


***


Jest to kolejny (już chyba ostatni) mój wytwór, który publikuję w ramach X edycji konkursu (którego, zgodnie z regulaminem, za cholerę nie chcę wygrać) #nasonety . Jest to odpowiedź, czyli di risposta na zadany przez koleżankę @moll sonet di proposta . No i takie rzeczy, jak ta świńska #poezja powyżej, czyli rodząca się z żądz nigdy niezaspokojonych bezwstydna #tworczoscwlasna (za którą jednak – i całe szczęście! – nie banujo) to tylko w kawiarence #zafirewallem !

Komentarze (10)

@bojowonastawionaowca 


A dziękuję, ale dwa pierwsze to efekt zbierania z kilku dni. Dopiero trzeci raz, ten powyżej, był taki spontaniczny, czyli taki, jak lubię najbardziej.

@splash545 


Ej, Splasz! Chciałeś, no to masz!

Wzorem @Moose postanowiłem dopisać kolejny wiersz "co było dalej":


Dziewczę, na wieść o tym, to mnie odepchnęło

i takie mi tam wtedy zadało pytanie:

– Czy aktualne od wenerologa to masz pan badanie

przy sobie? Nie chcę by mnie wzięło


choróbsko jakieś. Zresztą – aż ją spięło –

problem drugi dochodzi, bowiem zaciążanie

z chłopem obcym nie jest tym, mój drogi panie,

od czego chcę by się coś zaczęło.


I machała mi przed oczami swoim kalendarzykiem

więc wyszedłem, chociaż żądze mną targały dzikie.

Ale mail też przyszedł że już jest opona

i czekają przy aucie żeby ją wymienić.

Poszedłem więc do auta by spotkać się z niemi.

A żądza? W krzakach ręką została zaspokojona.

@Moose


Panie! Tu nie ma żadnych leveli

niech nikt tutaj tak nie dzieli,

niech się nawet nie ośmieli!

Zdajmy sobie wszyscy sprawę,

że tu chodzi o zabawę.

Nawet jak zabawa głupia

a tematem jej jest dupa.

@George_Stark są takie chwile w życiu, że człowiek się modli do Sekhmet o zdrowie i daje się powieść co tam Afrodyta i Dionizos krzyczą do duszy xd

Zaloguj się aby komentować