Komentarze (13)

Antywirus to układ immunologiczny.


Wiem że odpowiadam na mema, ale komputer jak nie ma antywirusa to nie zbuduje odporności, bo nie ma mechanizmu walki z wirusami. Tak jak człowiek bez układu immunologicznego.

Czy w dzisiejszych czasach antywirus ma w ogóle sens? Czy windowsowy wystarczy? Osobiście nie instaluję, korpo w którym pracuję też nie.

@DKK


Tak, ma. Aczkolwiek wszystko zależy od tego, co się dzieje po drodze do komputera, kto pracuje na komputerze, z czym pracuje oraz na jakim systemie operacyjnym.


Od samego chodzenia po internecie zaczyna się proces profilowania użytkownika. Ciasteczka, adresy IP, usługi społecznościowe, reklamy, ich blokowanie lub nie - to wszystko może stanowić wartościową informacje dla atakującego.

A my przecież mamy jeszcze ikp, m-obywatel, puap, bankowość elektroniczna, dane do płatności.


Podsumowując, warto się zabezpieczać. W firmie powinny funkcjonować dodatkowe zabezpieczenia - by np. jeden ransomware nie zjadł wszystkich danych, a jedna infekcja nie zamieniła korpo w zoo.

@DKK większość ludzi na komputerze przegląda strony internetowe i gra w gierki, albo używa popularnych programów, więc zawsze będziesz miał takie komentarze, że antywirus przecież jest zbędny, nie mówiąc o innych zabezpieczeniach...


Większość nie zdaje sobie sprawy, co się w ogóle dzieje w systemie i nie blokuje połączeń na firewall, więc programy im skanują dyski, łączą się z internetem, wysyłają dane, robią wszystko na co system pozwoli i myślą, że jak ten program im nie zepsuje jakiegoś pliku, to znaczy że nie jest zagrożeniem ani wirusem 😅

Tyle że to nie z zepsutych plików, albo zaszyfrowanego dysku pochodzi większość współczesnych zagrożeń, tylko z kradzieży danych, profilowania i szpiegowania. A przed tym Defender nie chroni.


Ja obecnie nie używam innego antywirusa, ale wszystkie połączenia mam zablokowane i przydzielam je tylko niektórym aplikacjom, chociaż nawet to niestety nie zabezpiecza w pełni.

@DKK wystarczy systemowy firewall i whitelista. Najlepiej używać programów typu TinyWall do łatwiejszego zarządzania, żeby móc sprawdzać, co próbuje się łączyć i żeby móc to łatwo odblokować w razie potrzeby.

Dajcie spokój, mam zarówno w pracy jak i w rodzinie sporo osób 50+ i oni są tak niesamowicie atechniczni, że to głowa mała. Czasami mam wrażenie, że oni robią to specjalnie. Już nawet pal licho obsługę komputera, czy smartfona, ale jeśli taka osobna nie wie jak obsługiwać pilot do telewizora, albo nie wie jaka wtyczka pasuje do jego smartfona to ręce opadają.

Zaloguj się aby komentować