Materiał od Byt Ili z dosyć gorzkim podsumowaniem. Myślę, że warto zobaczyć chociażby, żeby leczyć trochę ludzi od tej wiary w bezgraniczną dronozę.
Opis / streszczenie:
Zachodnia prasa zachwyca się skutecznością tanich ukraińskich dronów FPV, które dziesiątkują rosyjskie oddziały i zatrzymują zmechanizowane natarcia. Uproszczone spojrzenie na ten fenomen jest jednak katastrofalnie niebezpieczne i zdejmuje z sojuszników odpowiedzialność za dostawy adekwatnego sprzętu. Aby realnie zmienić układ sił, Kijów potrzebuje zaawansowanych technologii, a nie tylko poklepywania po plecach za genialną improwizację na froncie.
Sukcesy operatorów dronów, którzy za pomocą tanich bezzałogowców potrafią rozbijać wrogie siły, budzą podziw, ale i wygodne uśpienie na Zachodzie. Politycy zdają się zapominać, że masowe wykorzystanie tanich maszyn wynika z drastycznego deficytu klasycznych środków rażenia oraz braku dominacji w powietrzu. Wojna pozycyjna wymusiła przejście na powolne przegryzanie się przez urzutowaną obronę przeciwnika. To nie jest optymalna taktyka i przełom w sztuce wojennej, to po prostu brutalna konieczność przetrwania Ukraińców w obliczu kroplówkowego dawkowania zachodniego arsenału. Ukraina walczy tym co ma, a nie tym co naprawdę potrzebuje.
Dla porównania, amerykańska operacja Pustynna Burza w 1991 roku opierała się na absolutnej dominacji w powietrzu, zmasowanych uderzeniach rakietami manewrującymi, wsparciu samolotów wczesnego ostrzegania (AWACS) oraz obezwładnieniu obrony przeciwlotniczej wroga w ciągu kilkudziesięciu godzin. Irak dysponował potężniejszym lotnictwem niż Ukraina na początku 2022 roku, a mimo to koalicja błyskawicznie zniszczyła ich potencjał. Oczekiwanie, że ukraińska piechota osiągnie podobne efekty taktyczne dronami bez masowego wsparcia nowoczesnych myśliwców, takich jak F-16 czy Gripen z pociskami dalekiego zasięgu, jest czystą mrzonką i wyrazem strategicznej ignorancji.
Problem leży w zachodnim przywództwie, które nadal cierpi na paraliż decyzyjny. Przypomnijmy sobie systemowe przepychanki z początku 2023 roku, kiedy to Berlin miesiącami zwlekał z wysłaniem czołgów Leopard 2, panicznie oglądając się na Waszyngton. Dziś, przy narastającym deficycie zdecydowanego lidera w strukturach sojuszniczych, ten asekuracyjny, etapowy konsensus wciąż blokuje transfer technologii, które obiektywnie mogłyby przechylić szalę zwycięstwa. Zrzucanie całego ciężaru bezpieczeństwa Europy na barki żołnierzy operujących dronami z taśmy klejącej i plastiku to nie tylko cynizm, ale igranie z własnym bezpieczeństwem. Ukraińcy nie mogą walczyć wiecznie. Od Europy zależy czy Rosja będzie jeszcze im zagrażać czy nie...
Nadal zbieram na tłumiki do 8 sso. Kupiłem już 4. Chciałbym jeszcze 6.
https://x.com/AryoSomeGumul/status/2014661728752030026
Postaw kawę (BuyCoffee): https://buymeacoffee.com/aryo
Patronite: https://patronite.pl/aryo
Mój X (Twitter): https://x.com/AryoSomeGumul
Moje Supi: https://t.co/dEUklM9iM4
oryginalne nagranie:
https://youtu.be/8e4GbpvWFME?si=LscB5JNP2dKTn7Ob
autor nagrania
#aryocontent #wojna #ukraina #rosja #nato