Mapa gazowni polskich. Aż razi po oczach. Polexit to jest to czego nam trzeba.


Mapa mogła powstać tylko w 1945 roku, gdyż Polska nadal posiada Gierdawy (Żeleznodorożnyj) i Pruską Iławę (Bagriationowsk). A także jeszcze Zaolzie.


Rozwój gospodarczy zależał od wielu czynników.

Według danych z pierwszego spisu powszechnego przeprowadzonego w 1921 roku, 33,1% osób w wieku powyżej 10 lat w całej Polsce nie potrafiło czytać ani pisać. Całkowita liczba analfabetów wynosiła wówczas ponad 6,5 miliona osób (głównie kobiety i mieszkańcy wsi).


Poziom analfabetyzmu był zróżnicowany regionalnie i wynikał głównie z polityki oświatowej państw zaborczych:

Najwyższy odsetek analfabetów (nawet powyżej 60-70% w niektórych regionach) występował na terenach dawnego zaboru rosyjskiego (zwłaszcza na wschodnich Kresach) i w Galicji Wschodniej, gdzie obowiązek szkolny nie był powszechnie egzekwowany lub w ogóle nie istniał. Stąd po wojnie poprawiły się wskaźniki analfabetów - odpadły nam Kresy wschodnie z niepiśmiennymi obywatelami.


Najniższy analfabetyzm odnotowano na terenach zaboru pruskiego, gdzie system edukacji był znacznie bardziej rozwinięty.

Choć średnia krajowa wynosiła około 33%, w niektórych, bardziej zaniedbanych edukacyjnie regionach, odsetek analfabetów mógł zbliżać się do 50% lub nawet go przekraczać. (Napływ zabużańskiej krwi)


Władze komunistyczne, począwszy od 1945 r., potraktowały likwidację analfabetyzmu jako priorytet (propagandowy i polityczny - bo jak można dotrzeć do obywatela skoro nie ma jeszcze powszechnie prądu - a więc i radia), wprowadzając obowiązkowe kursy dla dorosłych (14-50 lat) od 1949 roku, co znacząco poprawiło sytuację, choć problem nie zniknął całkowicie i w 1960 roku wciąż wynosił 2,7%. W tym 1 mln analfabetów powyżej 50 roku życia.


Podstawa do rozwoju była słaba…


#ciekawostki #historia #historiapolski #gospodarka

57e5512d-9b54-4eec-af2f-3e3b4b73110e

Komentarze (9)

alaMAkota

W moim regionie do najbliższej gazowni było 100 km :), a elektryfikacja wsi zakończyła się w latach 70 XX wieku - bieda galicyjska

Half_NEET_Half_Amazing

dziadek mój mieszkał tam gdzie przechodziła granica z niemcami

wieś kilka km dalej po dawnej niemieckiej stronie miała założony prąd ponad 10 lat szybciej niż jego wieś (1961rok)

cebulaZrosolu

@alaMAkota a teraz największy konsument gazu leży między Lublinem a Radomiem

alaMAkota

@cebulaZrosolu tam też był COP - centralny okręg przemysłowy w II RP.


Dzialal chyba na zasadzie słowiańskiej fantazji

cebulaZrosolu

@alaMAkota akurat COP tutaj nie miał nic do rzeczy, kc PZPR wybrał Puławy na miejsce budowy zakładów chemicznych.

Do lat 60 tu nic nie było oprócz jednostki wojskowej (której już nie ma od 30 lat)

I instytutu gleboznawstwa

alaMAkota

@cebulaZrosolu ok, poszliśmy w innych kierunkach, COP obejmował obszary obecnych województw: świętokrzyskiego, podkarpackiego, lubelskiego, małopolskiego oraz częściowo mazowieckiego (Radom). I tam były 2 gazownie na północy okręgu i 2 na poludniu. Nie wiem. Jak dawali radę.

Po wojnie masz rację.

NiebieskiSzpadelNihilizmu

@alaMAkota patrząc po tym ilu tłuków dalej gulgocze o polexicie to mam wrażenie, że ta skala analfabetyzmu wcale się nie zmniejszyła, a wręcz zwiększyła, bo to już trzeba być debilem patentowanym, żeby sobie dać wcisnąć, że coś na tym zyskamy (poza zrobieniem dobrze putlerowi).

BapitanKomba

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Analfabetyzm funkcjonalny zastąpił wtórny.

Gilgamesh

@alaMAkota ta mapa jednak niewiele mówi, np. w takim Braniewie, nigdy nie odbudowano sieci gazowej w mieście. Do tej pory trzeba zamawiać butle z gazem. Także co z tego, że po wojnie mogła działać gazownia gdy nigdzie tego gazu nie rozprowadzała?

Zaloguj się aby komentować