Mamy zwyczaj, że jak jedziemy na kemping to robimy leczo w słoikach na 7 dni, żeby nie myśleć o jedzeniu.
Pojechałem do biedry, biore koszyk,, słuchawki na uszach, wchodzę na sekcje warzywniaka i ładuję do koszyka (ja swoj zwykle zostawiam w rogu i sobie chodze i zbieram produkty, co by sie nie ciskać). Ładuje kilogramy marchwii, papryki, pomidory, ogórki, banany ze 3 kiście bo uwielbiam, jestem uzależniony. No i wiadomo w biedrze ciasno i od paru minut mialem wrazenie że ktoś do mnie mówi, ale kto miałby mówić.
Tak, wpieprzyłem pół warzywniaka jakiejś rodzinie do koszyka i tak stali i do mnie mówili jak go ładowałem marchewkami przez kilka minut xD
Jestem przemęczony
#podroze #heheszki