Mam w rodzinie policmajstra-drogowca. Nabór z czasów, gdzie jeszcze trzeba było mieć jakieś kwalifikacje. W każdym razie opowiadał ostatnio jak złapali pana w przepierdzianym Lexusie 450h, który jechał sobie dość mocno obciążoną wojewódzką równe 200km/h.


Pan przciembiorca budowlany ponoć.


Oczywiście było odgrażanie się, że kogo on to niezna, itp. Ale najbardziej ich rozbawił tekst, że "nie po to sobie kupił mocną furę, żeby wolno jeździć". Ot, taki mental prymitywnego plebsu, który parę złoty więcej zaczął zarabiać i to jest największa tragedia tego kraju.


Dlatego jak ktoś słyszy od tych wszystkich spierdoksów, że muszą mieć zapas mocy na wyprzedzanie, to nie chodzi o wyprzedzanie, tylko o zapierdlanie i tylko wyłącznie o to.


#hydepark #polskiedrogi

Komentarze (19)

Nie stugmatyzuj budowlańców, problem dotyczy większości wieśniaków który zaczęły się mnożyć cyferki na koncie.

@dez_ nie stygmatyzuję. Ale powiedz w którym sektorze gospodarki największe pieniążki bierze się do rączki? 60 koła za kafelki "bez fakturki", to żadna wyjątkowość.

@twardy_kal_owiec A mechanicy samochodowi? Moze nie az takie pieniadze bo koniunktura nie tak duza ale mindset ten sam.

@dez_ co sie stalo z pojeciem "nowobogacki"? Dawno tego nei slyszalem, a pasuje w tyym wypadku.

@Mikel true, pasuje idealnie. (a po prawdzie to o to słowo mi chodziło, ale uciekło z głowy w czasie pisania :P)

@twardy_kal_owiec sam przy kupnie fury używałem argumentu o zapasie mocy do wyprzedzania, bo wiem jak się to robi w "miejskich" samochodach i podziękuję generalnie. A jednak nie zapierdalam:O

Zaloguj się aby komentować