@Dartof Jako człowiek bez swoich dzieci, ale z dokładnie takim rodzeństwem (różnica wieku rok) podpowiem ci tak: Drugie tak blisko wiekowo pierwszego znacznie wam zmniejszy obciążenie za kilka lat (powiedzmy wiek 3-4-5) i potem całe dorastanie będzie lżej. Tylko rok różnicy to wspólne zabawy, wspólne zainteresowania, mogą grać razem czy w planszówki czy na komputerze/konsoli w jakieś kooperacyjne gierki. Na rozwój też dobrze wpływa, bo różnica intelektualna jest mała i zachęca do współpracy przy nauce, a i czasem rywalizacja się odpala i jest motywacja. Potem chodzą do jednej szkoły, wozisz je razem, odbierasz razem, podręczniki szkolne można na drugą turę wykorzystać, alternatywnie jak się bardzo uprzecie, to da się oboje do jednej klasy dać (a przynajmniej kiedyś się dało). A zespawane na sztywno ze sobą nie są, więc jak chcą coś porobić same bez brata/siostry to przecież mogą.
Większa różnica wieku i już mogą nie chcieć się razem bawić, bo starsze będzie się interesować innymi rzeczami i będzie miało swoje sprawy, a młodsze zostanie samo, zwłaszcza w podstawówce to wyjdzie, jak się pojawi ciśnienie na "bycie dorosłym i dojrzałym" to wobec młodszego może być nawet pogarda i taka "wyższość". Jedno chodzi do szkoły, drugie do przedszkola, potem jedno do liceum, a drugie wciąż w podstawówce, dużo więcej wożenia i załatwiania, niczego nie idzie użyć dwa razy bo przez kilka lat już się zmieniają wymogi, podstawa programowa, a robienie ze starszego opiekunki może generować mocne tarcia, więc wszystko na waszej głowie.