Mały update do mojego ostatniego dylematu.


https://www.hejto.pl/wpis/mam-ostatnio-troche-niewygodny-dylemat-poznalem-dziewczyne-z-ktora-naprawde-swie


Dałem temu jeszcze czas. Spotykaliśmy się dalej, poznaliśmy się lepiej, wspólne wyjścia, poznałem jej znajomych, nawet rave razem. było naprawdę dużo luzu, śmiechu i dobrej energii.

I to jest chyba najtrudniejsze w tej sytuacji: kiedy wszystko „międzyludzkie” się zgadza.


Ale mimo tego nie pojawiło się to czego szukałem. Ta iskra, to fizyczne przyciąganie, które sprawia, że chcesz wejść w coś głębiej. Nie przeskoczyłem tego, choć byłem otwarty i dawałem temu przestrzeń.

Wczoraj powiedziałem jej to wprost, uczciwie, bez wchodzenia w szczegóły które mogłyby zranić. Nie było to łatwe, bo to kochana, wartościowa osoba. Tym bardziej czuję jak cienka jest granica między „to ma sens” a „to jednak nie to”.

Z jednej strony na maxa szkoda, z drugiej spokój że nie ciągnąłem czegoś na siłę z nadzieją że jednak się to magicznie zmieni.

Chyba największy wniosek na teraz: sama zgodność charakterów to nie wszystko, ale też sama chemia to za mało. A znalezienie jednego i drugiego jednocześnie… to już zupełnie inna liga.

The search goes on.


#seelerandkuje #zwiazki #randkujzhejto

Komentarze (17)

@bojowonastawionaowca Dzięki, rozmowa była naprawdę dobra. spokojna, szczera, na równym poziomie. Widać było, że ją to dotknęło, ale jednocześnie było w tym dużo wyrozumiałości. Uznaliśmy, że nie ma sensu całkowicie zamykać tej relacji, bo jako ludzie bardzo dobrze się dogadujemy. Trochę takie bratnie dusze vibe.

Jedyny zgrzyt który poczułem, to moment w którym próbowała to trochę „ratować” seksem. Na szczęście szybko wyczuła, że to nie jest kierunek który na mnie działa.

@Seele 

Chyba największy wniosek na teraz: sama zgodność charakterów to nie wszystko, ale też sama chemia to za mało

Wg mnie chemia się wypala, im większa tym szybciej i okazuje się, że nie zostaje nic. To na wspólnocie zainteresowań i charakterów da się zbudować przyszłościowy i trwały związek. Oczywiście można próbować znaleźć i to i to ale to raczej mrzonka. Kiedy jest tzw. chemia przestajemy raczej myśleć i patrzymy przez różowe okulary.

@pigoku ja to widzę trochę inaczej. To nie chemia się wypala, tylko jej pierwsza, najbardziej intensywna forma przesycona dopaminą.

Ale jeśli na starcie jej w ogóle nie ma, to później raczej nie ma z czego budować. I wtedy nawet najlepszy charakter nie do końca to ratuje.

"Kiedy miałem 13 lat marzyłem, że pewnego dnia będę miał dziewczynę z dużymi cyckami. Kiedy miałem 16 lat, miałem dziewczynę z dużymi balonami, ale nie było między nami pasji, więc postanowiłem znaleźć dziewczynę pełną zapału do życia. Na studiach umawiałem się z dziewczyną pełną pasji, ale była zbyt emocjonalna. Wszystko było wielkim problemem, robiła dramy, cały czas płakała i groziła samobójstwem. Zdecydowałem więc, że potrzebuję stabilnej dziewczyny. W wieku 25 znalazłem bardzo stabilną dziewczynę, ale była nudna. Była całkowicie przewidywalna i nigdy niczym się nie ekscytowała. Życie stało się takie nudne, że postanowiłem znaleźć dziewczynę, która wniesie trochę ekscytacji. Gdy miałem 28 lat znalazłem ekscytującą dziewczynę, ale nie mogłem za nią nadążyć. Robiła szalone i impulsywne rzeczy które sprawiały, że byłem nieszczęśliwy równie często jak szczęśliwy. Na początku było mega fajnie, ale to donikąd nie prowadziło. Zdecydowałem więc, że muszę znaleźć dziewczynę z prawdziwymi ambicjami. Kiedy skończyłem 30 lat, znalazłem inteligentną ambitną dziewczynę twardo stąpającą po ziemi, więc się z nią ożeniłem. Była tak ambitna, że w końcu się ze mną rozwiodła i zabrała wszystko co posiadałem. Jestem teraz starszy i mądrzejszy i szukam dziewczyny z dużymi cyckami.😜😂"

@Cori01


Analogiczna historia jest z kobietą, która poszła do sklepu z mężczyznami. Na parterze był po prostu przystojny, ale mogła pójść na piętro wyżej przekonać się, jacy tam są mężczyźni. Z zastrzeżeniem, że już nie mogła wrócić.


Wyżej był przystojny i inteligentny.


Na drugim piętrze był przystojny, inteligentny i zabawny.


Na trzecim przystojny, inteligentny, zabawny i bogaty.


Na czwartym przystojny, inteligentny, zabawny, bogaty i świetny w łóżku.


A i tak kobieta poszła na kolejne piętro, na którym czekała ją tabliczka z wiadomością, że skoro poprzedni mężczyzna by jej nie wystarczył, to nikt jej nie zadowoli. X)

@Seele to dość popularny żart. Mimo że na rozbawić jest dość mądry. Jak w żarcie istnieje duże ryzyko, że za x lat powiesz "co ja złego widzialem w tej dziewczynie" bo nagle docenisz to jak ważny w życiu jest świety spokój o czym mówi żart. Jednak decyzję miłosne silnie są uzależnione od tego w jakim wieku jesteśmy więc podjąłeś bardzo dobra decyzję bo ty byś się męczył a dziewczyna traciła by czas. Na razie szukasz pasji w związku i tym się kieruj każdy musi przejść swoją drogę :)

@Cori01 ryzyko zawsze jest, a to co ktoś kiedyś może doceni też jest kwestią bardzo indywidualną. Dotychczas byłem jedynie w dwóch dłuższych związkach, 7 i 12 lat. Dużo się z nich nauczyłem i staram się teraz jak najbardziej świadomie do tego tematu podchodzić. Żeby nie było, że spłycam to jedynie do wyglądu dziewczyny. Wpływ na decyzję miały też jeszcze inne faktory które byłby ciężko kompatybilne i na dłuższą metę psułyby dynamikę w związku.

@Seele cóż jak nie ma tego czegoś to zawsze znajdzie się powód na nie nawet jak jest idealna to powódem może być to, że nie umie "płytek kłaść". Pamiętam jak jeden rolnik z programu rolnik szuka żony, zamiast wprost powiedzieć że nie tego jednak szuka, to wysyłał łasce znaki dymne ze jest na nie, a koniec końców powiedział że "ona nie potrafi herbaty na tacy nieść" xd także głowa do góry i do przodu, znajdziesz to co szukasz to nic ci przeszkadzać nie będzie :)

@Cori01 wyciągasz pazury znając naprawdę mało kontekstu, zwłaszcza jeśli podane przez ciebie przykłady mają się odnieść do mojej sytuacji

@Seele mówię ci to co bym powiedziała, przyjacielowi/przyjaciółce. Podsumowując: nic na siłę nie zrobisz, jak czegoś co brakuje, to i ten brak umiejętności kładzenia płytek będzie cię wkurwial - więc dobrze, że zakończyłeś ta relacje. Ale jako "stara baba" dająca radę komuś kto szuka szczęścia w związku, to powiem że koniec końców i tak dojdziesz kiedyś do wniosku, że najważniejsze w relacji jest święty spokój, żadne uniesienia, żadne motylki w brzuchu, a właśnie spokój, brak dram, to samo podejście do życia i spędzenia wolnego czasu, reszta przy tym wszystkim traci znacznie

@Cori01 ale gdzie ja napisałem że to wszystko się dla mnie nie liczy? po dwóch dłuższych związkach już dawno doszedłem do takich wniosków więc nadal nie rozumiem. To że przy wyborze partnerki biorę pod uwagę aspekt pociągu fizycznego stawia mnie na równi z kimś, komu nie pasuje to, że partnerka nie potrafi kłaść płytek czy krzywo niesie herbatę czy o co chodzi z tym hiperbolizowaniem?

@Seele bierzesz to zbyt do siebie nigdzie nie stawiam cię na równi tylko mówię jak krowie na rowie "jak nic nie czujesz to i tak znajdziesz powód na nie" a nie czujesz nic do tej dziewczyny więc choćby była super top zajebista tobie się nie spodoba bo to nie twoja człowiek. Nie ma tu stawiania na równi ani nic z tych rzeczy, za łatwo się odpalasz

@Cori01 nie odpalam się tylko normalnie z tobą piszę. Po prostu od razu wyczułem w twoich odpowiedziach sarkazm i drwiący podtekst dlatego dopytuję. Może rzeczywiście tylko tak to odebrałem ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować