Ma ktoś dobry sposób na pleśn przy oknie?
W jednym oknie pojawiła mi się pleśń w jednym miejscu
Nie wiem dlaczego... w pokoju mam taką wilgotność jak na wykresie.... a p⁎⁎da powstała
#pytanie #remontujzhejto

Ma ktoś dobry sposób na pleśn przy oknie?
W jednym oknie pojawiła mi się pleśń w jednym miejscu
Nie wiem dlaczego... w pokoju mam taką wilgotność jak na wykresie.... a p⁎⁎da powstała
#pytanie #remontujzhejto

Typowe przemarzanie szpalety okiennej związane z często nieprawidłowym ociepleniem.
Masz kaloryfer pod oknem? To nie żałuj go odkręcić, bo pewnie skrapla się na szybach i plastikowej ramie cała wilgoć.
Wietrz pomieszczenia, choć przy tej wilgotności na zewnątrz to niewiele pomoże.
Fizycznie z samą szpaletą okna nic doraźnie nie zrobisz w tym okresie roku.
Taki hint na przyszłość, to bacz przy montażu nowych okien żeby monterzy nie nasrali piany jak leci tylko przygotowali wnęki okienne i montowali z uwzględnieniem prawidłowego docieplenia, bo będzie dalej taka sama p⁎⁎da.
Chyba że jak to w polsce, po taniości, to szkoda szczempić ryj.
@VonTrupka uwielbiam porady na zasadzie "patrz, żeby ktoś coś dobrze zrobił/zgodnie ze sztuką" - tylko skąd normalny człowiek ma mieć jakiekolwiek pojęcie od nośnie tego jak się montuje okna/drzwi/cokolwiek? Mam czasami wrażenie, że gdyby mieć wiedzę odpowiednią do kontroli to równie dobrze można by montaż robić samodzielnie.
@emdet otóż proszę ja ciebie z internetu
w chuj wiedzy jest dostępne na video, wpizdu firemek budowlanych i montażystów nakręca materiały jak prawidłowo coś zrobić od a do z, czy na co zwrócić szczególną uwagę, firmy z branży budowlanej udostępniają filmy instruktażowe jak montować wszystko zgodnie z ich systemami, ale ta wiedza jest bardzo uniwersalna.
To nie lata 90 żeby nie mieć o niczym pojęcia bo nie wiadomo jak się dowiedzieć i tylko zgrywać głupka.
A jeśli już ktoś ma być takim ignorantem jak ty, to ściąga rzeczoznawcę budowlanego, który wydaje opinię + zalecenia i wiadomo na czym się stoi.
@VonTrupka źle mnie zrozumiałeś. Oczywiście, że wiedza jest dostępna, sam przy okazji remontu zdobyłem jej niesamowitą ilość poprzez internet oglądając niezliczone filmy na tematy około budowlane.
Ale jak przeciętny Kowalski chce wymienić sobie okno, to obejrzenie filmu pt jak montować okno uja mu da, jeśli nie ma o tym pojęcia. Pierwszy lepszy paprak zagnie go w sekundę w rozmowie mówiąc że eee to się tak wcale nie robi albo inne wykręty. I Kowalski nie będzie miał argumentów, bo się w gruncie rzeczy nie zna, przyzna rację i będzie miał schrzanioną robotę.
Zmierzam do tego, że trzeba po prostu brać bardzo dobre i sprawdzone ekipy, bo można wtopić. Nawet jak się po godzinach YT poogląda.
@emdet w tym jest rzecz że w obecnych czasach o fachowców, którym można zaufać jest coraz trudniej. Jeśli nie ma się o niczym pojęcia, bo najzwyczajniej nie chce, no to trzeba będzie sięgać głęboko do kieszeni na dalsze naprawy i poprawki. O ile komuś po takiej fuszerce nie stanie się krzywda.
Natomiast nic nie lubi próżni. Usług w postaci rzeczoznawców budowlanych jest mnogo. To już nie kosztuje kilku tys. złotych tylko kilka stówek. Przy kosztach remontu wynoszących często kilkadziesiąt tys. za samą robociznę koszt rzeczoznawcy jest niezauważalny. Można wziąć i kierownika budowy, ale to nie przy remontach mieszkania czy domu.
Co do sprawdzonych ekip, to "ktoś z polecenia", " sprawdzona ekipa" to są już tylko frazesy. Widziałem już wystarczająco wiele razy efekty tych z polecenia i tych sprawdzonych i goniłbym gazrurą z miejsca za to co "potrafią zmalować". Tu też właśnie wychodzi negatywna strona wszystkich tych filmików o jakich wspomniałem. Wszystko się wydaje takie proste (gdy robi to fachowiec), więc jaki problem zrobić samemu? A potem firemek kogutków od groma, ale zrobienie czegokolwiek wg norm budowlanych, prosto i porządnie to kompletna abstrakcja.
Coś takiego jak "tanio i dobrze" przestało istnieć w tych czasach. Co gorsza nie ma też już "tanio i chujowo".
Jest co raz częściej drogo i chujowo. O tym jak wygląda wykańczanie developerek do stanu surowego to już w ogóle poezja.
@VonTrupka z tą nauką to daj spokój xD Rok temu robiłem kapitalny remont i tyle co się nauczyłem... Praktycznie musiałem być ekspertem od wszystkiego, bo każdy chciał mnie zrobić w uja .... serio. Każdy chciał jak najmniejszym liniom oporu zrobić, ot na odpierdol, wziąć kasę i nara.
Czasem myślałem, że przesadzam i odpuszczałem... teraz żałuje, bo tak jak myślałem, to tak się stało.
Ale tak czy siak, jak wymieniałem parapety to ... była taka profeska, że pod oknem znalazłem puszkę po piance xD A dziury były takie, że ja pierdole... pianką załatałem.
I teraz myślę że może głupio że te dziury załatałem. Może one dawały efekt wietrzenia, uj wie teraz. Bo nie wiem jak wczesniej to wyglądało, przed remontem.
> bo każdy chciał mnie zrobić w uja
@Klopsztanga wierzę, dobrze wiem jak to wygląda
byle szybciej, byle drożej, byle się nie narobić
a będzie tylko coraz gorzej (´・ᴗ・ ` )
co do zapianowania dziur, wszystko zależy z jakiego materiału są ściany i jak to dokładnie na odcinku okiennym wyglądało. W przypadku np. porotermu wypada zapianować (odrobinę od góry) otwory aby móc potem wyrównać zaprawą powierzchnię na której będzie klejony parapet. W zasadzie to fachowiec przygotowuje w ten sposób całą wnękę okienną. Są już zresztą dostępne gotowe wkładki podokienne z xps/eps które zapobiegają mostkom termicznym żeby nie pałować się z uszczelnianiem pianą czy styropianem.
Nóż się w kieszeni otwiera na widok "specjalystów" klejących parapety na pianę poliuretanową.
ot przykładem:
https://www.youtube.com/watch?v=iI\_ZsKiXaAY
https://www.youtube.com/watch?v=W3oTf17QP70
Niestety, nie da się znać na wszystkim, a sposobów prawidłowego wykonania jest co najmniej tyle ile dostępnych systemów producentów budowlanych. Każdy swój chwali.
ps. syf budowlany jaki pozostawiają po sobie fleje czasem poraża. Choć bardzo często za suchą zabudową można po latach znaleźć prawdziwe skarby

@Klopsztanga u mnie był podobny problem, ale wynikał głównie z wilgoci zimą, na poziomie 60-70%, która w sumie zaczęła występować dopiero jak zmieniłem piec na pompę ciepła i nie wysusza już tak mocno powietrza, gorący grzejnik, bo grzeje mniejszymi temperaturami. Póki co, osuszacz rozwiązał całkowicie problem, utrzymuje średnią wilgotność na poziomie 50% z kilku czujników, brak wilgoci na oknach, pleśń nie pojawia się na roślinach. Docelowo, trzeba będzie zawezwać jakiegoś specjalistę, do analizy wentylacji, mostków cieplnych itp., bo gdzieś musi być tego przyczyna, bo nawet okien nie przestawiałem wcześniej na tryb zimowy.
@Klopsztanga Wady budowlanej łatwo nie poprawisz. Użyj środka "PUFAS - Spray pleśniobójczy", psik psik, i dosłownie w sekundach całe "czarne" znika. Nic nie szoruj, nic nie trzyj, po prostu lekko psiknij i masz spokój na dwa lata. Stosowałem bezpośrednio na pomalowaną ścianę, na plastik okienny, brak śladów nawet przy mocnym świetle. Są też tańsze zamienniki o tym samym składzie jednak mam wrażenie że pufas działa lepiej, a atomizery w zamiennikach to katastrofa.
Zaloguj się aby komentować