Komentarze (23)
@Aksal89 Hym, chyba podobnie jest wszędzie.
Filet czy tam polędwiczka z kuraka w chrupiącej panierce panko + ta ich słodka kapucha na surówkę + sos warzywny i kopka ryżu.
W Lublinie to się zwie tajland. Ale w Sajgonie porcja jest sroga, można się przejeść jak się całą porcję weźmie dlatego można sobie wziąć pół porcyjki.
@Dalmierz_Ploza Ale ze mnie dekiel, dopiero przy powiadomieniu zobaczyłem tagi XD Całe studia ci chińczycy mnie karmili, bardzo szanuję
Wyprowadziłem się z Lbn parę lat temu, ale już znalazłem swojego ulubionego pana chińczyka, klimat jest dokładnie ten sam, nawet menu prawie identyczne jak w Sajgonie
Tak było jeszcze około 5 lat temu. Teraz do zaktualizowania informacje o wielkości porcji, ilości sosów i cenie u chińczyka.
Zawsze lubiłem się stołować od czasu do czasu w chińskiej restauracji. Niestety dużo z nich zaraziło się polskim wirusem kombinatorstwa od Januszy biznesu i wszystkie sosy teraz smakują tak samo, czyli sosem sojowym. Ceny są wysokie, kiedyś do 20 zł to można było się nażreć jak świnia pod korek, teraz za 28 cebulionów jest standardowe danie z kurakiem. Bambusa coraz mniej za to kapusty coraz więcej. I na sam koniec porcje, kiedyś ogromne teraz 1/3 mniejsze i przy wyższej cenie. I to nie jedna knajpa tak robi bo byłem w kilku na mieście.
@Dalmierz_Ploza sushi to warto się nauczyć samemu przyrządzać, składniki w marketach są bardzo dobrej jakości i ceny mają przystępne, rybę tylko warto kupić w dobrym sklepie w dniu dostawy jeśli ma być jedzona na surowo (i przemrozić żeby jakiegoś pasażera na gapę nie złapać). Proste w przygotowaniu, zdrowe i bardzo smaczne. Zrobione przeze mnie smakuje lepiej niż z wielu suszarni w których zdarzyło mi się próbować, a cenowo wychodzi jakieś 30% tego co się za to w knajpie płaci.
Zaloguj się aby komentować

