Dyskusja użytkownika binarna_mlockarnia
#lublin #rowerowyrownik #rower
chlop obie nogi zmiażdżone, przeżył, mial pierszenstwo i co z tego, uwazajcie tam na swoich jednosladach
#lublin #rowerowyrownik #rower
chlop obie nogi zmiażdżone, przeżył, mial pierszenstwo i co z tego, uwazajcie tam na swoich jednosladach
@ZohanTSW Ale to nie oznacza, że celowo wjechał w ciężarówkę xD
Jeśli mu wyjechała przed nosem, to mógł po prostu w nią uderzyć i wpaść pod koła (których w ciężarówce jest sporo). No ale wiadomix - motocykl, czy rower przecież zatrzyma się w miejscu.
Niestety, ale takie wymuszenia są nagminne - bo właśnie - musisz wyhamować, bo inaczej zginiesz. A co jeśli nie wyhamujesz?
["miał pierwszeństwo" jest po prostu informacją, a nie oświadczeniem]
@StaryPijany mam tak samo
@WnukStefana no i dlatego, że kierowcy mają klapki na oczach to rowerzyści i piesi powinni przede wszystkim mieć otwarte oczy i nie ufać innym uczestnikom ruchu.
@Nemrod oczywiście że nie oznacza, że wjechał pod koła, ale dużo jeżdżę samochodem i widzę jak jeżdżą inni uczestnicy ruchu, w tym rowerzyści. Klapki na oczach są powszechne. Więc to co wyżej - niby masz pierwszeństwo, ale prawo dżungli niestety działa i kierowcy jednośladów muszą uważać w każdym wypadku. Jak uderzysz w coś samochodem, to będziesz miał zepsuty samochód, bo strefy zgniotu ochronią kierowcę. A w rowerze czy motocyklu to ty jesteś strefą zgniotu i żadne pierwszeństwo cię nie chroni przed debilem za kółkiem. Albo może nawet nie debilem, bo mógł chłop zasnąć, zasłabnąć, zagapić się na dupeczkę przy drodze... Ale ci ostatni to jednak też debile.
@Nemrod Nie no, wiadomo, że motorzysta debil, bo mógł przecież z domu nie wychodzić, czy to nie oczywiste? Nie wyjdziesz z domu to nie spotkasz mordercy w aucie, co cię może przejechać, EZ. Problem rozwiązany.
Oni tak piszą, bo sami, to nawet jak na autobanie ktoś się chce włączyć, to zatrzymują auta, bo wiadomo, że może pod prąd pojechać...
@ZohanTSW I będziesz się zatrzymywał przed każdą drogą wyjazdową i skrzyżowaniem "na wszelki wypadek"? Bo do tego się to sprowadza. Masz zielone, lecisz dwupasmówką - zatrzymujesz się, bo przecież na czerwonym może się wjebać tir? No potem napiszemy komentarz: "miał pierwszeństo, co za debil xD"
A może by to tak odwrócić? Skoro rowerzysty i motocyklisty (istnieją tacy, którzy nie zapierdalają) nie chroni żadna strefa zgniotu, to tym bardziej się nie wpierdalam takiemu ciężarówką/autobusem przed nos?
@Nemrod no nie, idziesz w skrajność. Trzeba się rozejrzeć i ocenić, czy zbliżająca się do skrzyżowania ciężarówka ma nadmierną prędkość, czy może jednak zdąży wyhamować, żebym zdążył przejechać. I tak za każdym razem, w każdej sytuacji z ryzykiem kolizji. A jak z naprzeciwka jedzie pijak i wjeżdża w twój pas, to spierdalać na bok czym prędzej, żeby ocalić swoje zdrowie.
Nie mówię też że masz obowiązek uważać na wszystko (nie ma takiego przepisu), ale to zwyczajnie się opłaca, bo jak wspomniałem wcześniej - w samochodzie chwila nieuwagi kosztuje wizytę u blacharza, a na rowerze w szpitalu. A chwila nieuwagi zdarza się KAŻDEMU, nawet rowerzystom.
A czy będąc uczestnikiem ruchu powinieneś mieć oczy do okoła głowy? No niestety tak, choć nie ma przepisu który tak nakazuje.
@ZohanTSW A tu wystarczy, że kierowca się zatrzymał, zauważył (albo i nie, bo się zagapił, albo zaparzył "na dupeczkę przy drodze"), że to tylko pedalarz i po prostu ruszył, bo za chwilą nadjadą auta i nie będzie takiej możliwości. Więc jeśli jako rowerzysta się nie zatrzymasz przed każdym takim delikwentem, to zginiesz, a ktoś cię potem obśmieje, że "haha, debil miał pierwszeństwo".
Ty zacząłeś ze skrajnością. Gdyby to rowerzysta z karetki krzyczał: "miałem pierwszeństwo! nie będę hamował przed każdym debilem, który mi się wpierdziela pod koła!" to może jeszcze. Ale to jest po prostu informacja - jechał główną drogą. Wina? No rowerzysty, powinien uważać.
@Nemrod z tego artykułu wnioskuję, że kierowca ciężarówki w ogóle nie zauważył rowerzysty. To jest 100% winy kierowcy. Żadna wina rowerzysty. Tylko po prostu będąc rowerzystą musisz być świadom, że z nie twojej winy możesz trafić do szpitala. Nie wyzywam tego rowerzysty od debila. Jedyne co, to często widzę jak rowerzyści jeżdżą i wiem, że bardzo wielu nie rozgląda się, a to w połączeniu z nieogarem kierowcy prowadzi do tragedii.
Czy powinno się coś zrobić z kierowcami? TAK, ZDECYDOWANIE. Do tego czasu, niestety, jest jak jest.
Dobra, mam to w dupie, jeździjcie jak chcecie. Nawet z klapkami na oczach. Ja na rowerze jestem podwójnie ostrożny nawet jak mam pierwszeństwo. Za kółkiem też dodatkowo uważam na samobójców.
@binarna_mlockarnia miałem podobną sytuację, koleś wyjeżdżał ciężarówka z wodociągów i normalnie wpierdala się na drogę bez patrzenia niżej, tylko wzrokiem omiotl czy w oddali czegoś nie widać.
Całe szczęście ja go widziałem doskonale i podejrzanie szybko wjeżdżał, więc odbijałem za wczasu do środka. Nie zauważył mnie do samego momentu, gdy poszedłem mu zrobić kuku.
Gdyby tam była słabsza widoczność, to tak w sam raz idealnie by mnie wziął pod koła.
Na rowerze w ruchu drogowym, zawsze wychodzę z założenia, że muszę myśleć za wszystkich, bo dla mnie nawet zdarzenie typu stłuczka, może być śmiertelne. Więc uważam bardzo i unikam zwłaszcza miast.
@ZohanTSW wyłapywanie dziwnych zachowań i pewnych powtarzających się schematów bardzo pomaga. Najczęściej jak widzę coś podejrzanego, to w istocie później ktoś tę glupote która sobie wyobraziłem - robi. Nie zawsze miałoby to opłakane skutki, ale lepiej dmuchać na zimne. Dlatego też jak już wbijam się na drogę, bo nie mam innego wyboru, to nie jadę marginesem. Po prostu nie pozwalam na wyprzedzanie na trzeciego, a robią to nagminnie. Trąbienie nic tu nie da. Już był taki chłopak niedawno, który pod presją typa z tyłu wjechał na tory wprost pod pociąg. Brak zaufania, to troska o siebie.
Wiadomo, że mógł z domu nie wychodzić. Ale debil, nie?
Oczywiście, że należy zachować ostrożność zawsze i nie ufać nikomu, ale wam to coś się nieźle odkleiło. Jak widzę znów wysyp komentów, o tym, że "miał pierwszeństwo i co z tego", to coś we mnie pęka. Do kuurwy niespodziewanej!
A nie, jak liczył na swoje pierwszeństwo, albo próbował je egzekwować, to wszystko wporzo i debile co za nic mają przepisy i życie innych są już rozgrzeszeni! Nie ma problemu możemy się rozejść, bo przecież mógł w ogóle z domu nie wychodzić, a on jeszcze miał pierwszeństwo.
Na chuuj to piszecie? Rozgrzeszacie debila?? A może sami siebie rozgrzeszacie za podobne występki? Nie? A jednak tak to wygląda. No więc kuurwa, USTĘPUJCIE WSZYSTKIM I NA ZIELONYM TEŻ NIE WYJEŻDŻAJCIE!! Przecież mając zielone, ale nie mając nóg i tak chuuj wam z tego. Na autostradzie jak jedziecie, a ktoś się chce włączyć to zatrzymujecie auta, bo może się trafić debil co pod prąd wyjedzie?
Dostrzeżecie kiedykolwiek absurd i oderwanie takich wpisów? Wy jesteście częścią problemu. Zamiast siać potępienie i presję na władze, by pleniła debilstwo, to wy rozmywacie powagę problemu, bo przecież mógł chodzić, jakby mógł przewidzieć wszystkich jełopów co spotka na swej drodze i ustąpił, choć nie miał obowiązku, albo ich zauważył.
@Fly_agaric wiem że pijesz do mnie, nigdzie nie rozgrzeszam debila, zwracam uwagę na to, że debile są i trzeba na nich uważać. Gdybym nie myślał za debili na drodze, to bym miał już kilka wypadków.
I jadąc rowerem też myślę za tych debili. Będąc rowerzystą szczerze czuję się mało bezpiecznie, infrastruktura rowerowa w Polsce jest do dupy i nie jest sprzyjająca rowerzystom.
Czasami nawet na drodze z pierwszeństwem warto zwolnić bo nie wiesz, czy cymbał się zagapił, czy jedzie na pamięć, czy pijany. Jadąc samochodem też będziesz miał wypadek, ale jego skutki dla ciebie będą inne niż na rowerze.
@Fly_agaric ja sie udziele choc nie do mnie to pytanie. Sprules sie o komentarze mowiace o tym, ze co mu po pierwszenstwie, ale one maja duzo racji. Nikt nie umniejsza winy kierowcy i nikt nie przypisuje winy rowerzyscie (chyba ze ktos przypisuje, wtedy wirtualny ch mu w oko). Chodzi o to, ze bedac w zaden sposob niechronionym lepiej 5 razy sie upewnic a oczy miec dookola glowy niz raz sie wjebac pod kola. Tyczy sie to zarowno rowerzystow jak i pieszych. Kierowca zapewne poniesie konsekwencje prawne ale to nie on zostal wlasnie kaleka. Teraz rozumiesz?
Uprzedzam zarzut - tak na zielonym tez sie gapie na boki czy jakis debil nie jedzie na czerwonym. Nie ufam ludziom
@Pirazy
ale one maja duzo racji
Zniżę się do waszego poziomu i sprowadzę dyskusję do poziomu absurdu, skoro i wy to robicie- jak napisał @Nimaskalisto
Na cmentarzach jest wielu którzy mieli rację.
Ale i ja też nie kłamałem, że gdyby został w domu to nic by się nie stało, nie? Ani pisząc, że zatrzymując się na zielonym świetle też unikniesz debila co wyjeżdża ci na zielonym.
Nikt nie umniejsza winy kierowcy
A jednak tak właśnie wyszło i tak ten wątek wygląda, bo i tego typu komentarze wyszły pierwsze i właśnie go zdominowały. Jak napisałem: jesteście częścią problemu.
@Fly_agaric ale nie musisz się zniżać do żadnego poziomu, wystarczy że spróbujesz zrozumieć co mamy do przekazania i wcale to nie jest "pedalarz gej, to wszystko jego wina".
Gdyby nie jechał rowerem to by nie wpadł pod koła, ale czasami trzeba niestety jechać tym rowerem, a tym samym narażać się na podobne sytuacje. Dlatego powinieneś być podwójnie uważny z tego powodu, że nikt nie jest w stanie wyegzekwować od wszystkich uczestników ruchu pełnej uwagi i przestrzegania przepisów w każdej sytuacji. A kulturę na drodze mamy jaką mamy. Niestety, będąc rowerzystą jesteś zawsze w gorszej pozycji i powinieneś to brać pod uwagę. Ja wychodzę z założenia, że jak będę uważnie obserwować okolicę, a w szczególności dziwne zachowania na drodze, to może uda mi się uniknąć niechcianego kontaktu.
Ale może jestem pierdolnięty i powinienem zwyczajnie wymagać przestrzegania przepisów od innych i nic więcej. Bo wypadek i tak by się zdarzył.
Rób jak wolisz, ja i tak będę podwójnie uważał na drodze, szczególnie na "słabszych" jak i tych "silniejszych".
@Fly_agaric jesteście częścią problemu.
Problem to najwyrazniej masz Ty, kolego.
Ja zatem zapytam - jakie masz rozwiazanie czysto fizycznego problemu jakim jest to, ze pieszo czy na rowerze jestes na przegranej pozycji w kazdym kontakcie z nawet najmniejszym samochodzikiem a co dopiero z ciezarowka. Dlaczego o to pytam? Dlatego, ze zarzucasz nam bycie czescia problemu. Wiec jakie ty masz na ten problem rozwiazanie? Bo to, ze gosc mial pierwszenstwo w zaden sposob tego problemu nie rozwiazalo, wiec nie rozumiem o co cie brzydko mowiac boli dupa
Nie wiem jak było w tym przypadku i się do niego nie odnoszę. W tym temacie zauważyłem jednak że rowerzyści czasami próbują się przepychać z samochodami czasem mając rację, czasem jej nie mając co jest głupotą bo finalnie to oni zawsze będą poszkodowani.
Ostatnio widziałem ciekawy przypadek gdzie gość autem stał na przejeździe rowerowym a rowerzysta dojeżdżał do tego przejazdu i prawie nie zwalniał tylko tak jakby chciał wjechać w bok auta i potem zaczął coś kląć tylko że w takim przypadku to auto ma pierwszeństwo bo było pierwsze na tej drodze niż rowerzysta wjeżdżał na przejazd rowerowy.
ehhh... za każdym rozjechanym razem
zgadzam się z @Fly_agaric - zwróćcie uwagę ile pojawiło się komentarzy "rowerzyści powinni uważać na DDR bo można łatwo zginąć nawet z pierwszeństwem"
a chyba nikt nie napisał
"kierowcy powinni szczególnie uważać przecinając DDR bo mogą kogoś zabić"
To jest właśnie obraz polskich kierowców.
Zaloguj się aby komentować