#lata90 #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus #preczzmitologizacjalat90

Lata 90. wtedy było jakoś lepiej. Na przystanku zero smartfonów. Ludzie ze sobą rozmawiali. Były jakieś relacje.

7b6c0137-00cd-462a-8d52-318a1b10ea37

Komentarze (13)

@deafone dlatego mnie wkurza, to gadanie jak to było fajnie w latach 90. Tak mówią, albo ci, którzy tego nie pamiętają, albo ci mający farta przynależności do nikłego procenta tych którym się powodziło. Ja się wychowałem w małym mieście i pierwsza połowa lat 90., to był jakiś dramat. Miasteczko z jednym większym zakładem produkcyjnym, kilkoma firmami i szkołami. Bezrobocie na kosmicznym poziomie. Wszechobecna bylejakość. Zresztą cała Polska wyglądała wtedy jak posklejana z PRL-u i jakichś kolorowych odpadów przywiezionych z zachodu.

@WatluszPierwszy to nie mitologia to przede wszystkim dzieciństwo i młodość przełomu lat 80/90 - młodość w jakich czasach by nie była to zawsze jest najlepsza, a trwa najkrócej...

co innego jak faktycznie piszą to młodsi, którzy z tymi czasami nic wspólnego nie mieli, albo tak jak piszesz - bambry i ich dzieciaki

z mojej perspektywy lata 90 były wspaniałe, a nie mieliśmy nawet samochodu

to o czym piszesz poniekąd dobrze oddaje film "pieniądze to nie wszystko"

@deafone jak moja siostra się rodziła, to do szpitala w Lublinie do mamy dzwoniliśmy od sąsiadki.

a co tu o samochodzie wspominać....

@skorpion pamiętam te braki komunikacyjne. Telefon mieliśmy dopiero po przeprowadzce i dwóch latach czekania w 1991. U mojej babci w kamienicy telefon miała ona i jeszcze dwóch sąsiadów.

@WatluszPierwszy Wszędzie było bezrobocie, na szczęście ja żyłem z korepetycji z matematyki jak pączek w maśle. Wtedy w szkołach było dużo dzieciaków, wymagania były wyższe, nie było AI, które wytłumaczy temat, i wielu uczniów naprawdę sobie nie radziło.

Znajoma otworzyła agencję nieruchomości, zaraz mafia przyszła po haracz. Policja w tamtych czasach to był nieśmieszny żart.

@WatluszPierwszy mi się lata 90 kojarzą z beztroską, byciem głodnym, gigantami i kradzieżami i szczerze? Chyba bym chciał raz jeszcze być tam z tą beztroską

ja myślę że to nie mitologizowanie lat 90 ale ogolnie przeszłości. Mimo że w PRL było gorzej to co chwilę słyszę, że kiedyś to było (samochody się nie psuły, jedzie było smaczniejsze, a młodzież mniej zepsuta).

@Rzeznik to chyba się opiera na tym, że ludzie wtedy byli młodzi albo byli dziećmi. Mój ojciec zawsze mówi, że on np. dobrze wspomina lata 60. Wychował się w kochającej się rodzinie, było im względnie dobrze, wczasy pracownicze... co on ma złego pamiętać. Jak się nie pokusisz o głębszą refleksję, to właśnie taki obraz będziesz mieć i stąd to słynne "ale kiedyś, to było jakoś lepiej".

@WatluszPierwszy a mój stary bardzo źle wspomina prl, tak jak i moi dziadkowie ze strony ojca może to właśnie kwestia, kim byli rodzice.

np; mój jeden dziadek był ormowcem i do dzisiaj pamietam, jak kiedyś przy obiedzie powiedział "zgniły kapitalizm"

@skorpion myślę, że to częściowo z tego się bierze. U mnie ojciec miał super warunki, bo dziadek był kierownikiem w spółdzielni dziewiarskiej. To była dobra fucha. Był w PZPR mając jednocześnie w dupie komunę, ale wyciskając ile się da profitów z tego systemu. Z kolei mama źle wspomina PRL, bo była z rodziny, która w tym systemie dostała mocno po dupie. Dziadka zwolnili z pracy, bo był otwarcie antykomunistyczny a w drugiej robocie kopali pod nim dołki, bo na jakimś zebraniu klął na partię a jednemu z oficjeli lokalnych podobno dał w mordę (to już rodzinna legenda).

@WatluszPierwszy jebnąłem się, ze strony matki to był w ormo, a ze strony ojca, to pradziadka UB zabrało na przesłuchania na zamek lubelski...

Zaloguj się aby komentować