@Earl_Grey_Blue Dziś dzień testów. Rano nowość od Prina - 0125. Jest zwierz ale bardzo ugładzony, całość fajnie zbalansowana. Gdybym miał do czegoś porównać, co znam, to dla mnie początek jest to miks Cuirtisa z Musk Lave od AlD. Obieram go jako skórzany zapach z delikatnym zwierzem w tle, a jednocześnie nieco kremowy, co wygładza całość. Po czasie mam też dalekie skojarzenie ze Sloth od Zoologista, choć to swobodna interpretacja. W bazie wychodzi nieco dymu i więcej zwierza. Nie jest to nic rewolucyjnego, niemniej jednak dobrze zrobione perfumy. Dla mnie na plus.
Popołudniu dla odmiany TRNP - Night Song Devotion. Pierwsze kilka minut nie przypadło mi do gustu, trochę jak zbyt słodka landrynka. Potem jednak robi się coraz ciekawiej, wychodzą przyprawy i nuty kwiatowe. Całkiem przyjemne pachnidło.