K⁎⁎wa ....

zaczynam myśleć o rozwodzie

Mamy dzieci, 2 dziewczynek i...

I przez wiele lat to było jej ubezpieczeniem, flondra myśli żę tylko sobie żartuje


A teraz czas przejść do czynów

Szkoda mi dzieci ale jeśli się nie uwolnię to zrobię Magika


#zwiazki #relacje #malzenstwo

Komentarze (25)

Skoro już magik w głowie to pi⁎⁎⁎ol wszystko i ratuj siebie. Lepszy ojciec z boku niż w piachu nie będzie łatwo ale trzymam kciuki!

@Mazski Dzięki stary, chciałbym wykrzyczeć swój żal ale myślę że to nie jest najlepsze miejsce, ktoś po jej stronie mógłby tego użyć.

@Kondziu5 portale tego typu co tu, na pewno Ci nie pomogą. Przede wszystkim pogadaj z rodziną, jeśli nie oni to przyjaciele, późnej pozostaje jakiś psycholog. Pozostań silny i zmotywowany! Ps. Sprawdź zdrowie, hormony... Z czasem to wszystko pada i zmienia pogląd na świat i otoczenie. Powodzenia!

@Kondziu5 No i stałeś sie ofiarą wyzysku w jej głowie bo myśli ze trzyma Ciebie emocjonalnie za jajca co z kazdym dniem ja w tym utwierdza.

Możesz postąpić tak jak ona czyli tą samą bronią. na przykład.

Dostajesz urlop to jej mówisz : Ja dostałem urlop cz Ty.?!

Spakować się i wyjechać na 2 tygodnie.

Kupować żywność i asortymenty tylko dla dzieci.

jak będzie chciała np kosmetyki to mówisz że Ty się nie malujesz.

A jak odpowie że to przecież Ona się maluje dla Ciebie to odpowiedz _ A pytałaś co mi się podoba, pytałaś o zdanie czy malujesz się wedle własnego uznania dla własnego image i i własnego samo poczucia.

Tak właśnie pojechał kolega ze studiów ze swoją żonką i moment przywrócił jej ustawienia fabryczne.

Najśmieszniejsze było jak jej powiedział że w poniedziałki i sobotę pralka jest męska a ona tego nie przyswoiła to zamontował licznik prądu na kartę .

@MajaKwiat Oczywiście że była w tym segmencie gdzie traktowałem jak równą sobie ale to o czym piszesz nie jest mi znane, trzymać żonę krótko to jedno ale jak ona sama nie ma aspiracji by nawet tą krótką smycz napiąć to drugie, jest po prostu nuda w chuj, po urodzeniu 2 dziecka wszystko ma w dupie, na niczym jej nie zależy, nie można z nią nawet wymienić jakiś poglądów bo na niczym się nie zna, już z Tobą po zmienieniu jednego zdania mam większą ochotę zwyczajnie pogadać nawet o zwykłych pierdołach niż z tym brakiem do jakiekolwiek działalności osobnikiem.


O łóżku nie nie ma co gadać bo jego po porostu nie ma.


Trzymają nas dzieci, patrząc na to co się teraz odwala zachodzę powoli w pytanie jak one wogle powstały.

Nie są czarne xD

@Kondziu5 stary pomyśl w końcu o sobie i albo zagraj z nią w otwarte karty i powiedz wszystko jak jest i jak się czujesz (o ile jest tego warta) i zaproponuj jej rozwiązanie. A jeśli nie no to elo dzieci można równie dobrze wychowywać nie będąc ze sobą w związku. To nie koniec świata a na co będziesz czekać? Aż ci przestanie stawać? XD

@Kondziu5  Zanim to przeczytałam to już to czułam.

Po prostu to się samo przenicowało w myślach.

Została Ci tylko powłoka nadziei i świadomość samo istnienia. Z jednej strony czujesz ogromną więź z dziećmi a z drugiej strony widzisz żonę jak pustą skorupę Demo.

Kierujesz się uczuciami w przeciwieństwie do Twojej drugiej polówki która działa tylko łaskawie emocjonalnie myśląc że będziesz skakać w koło niej a skoro tego nie robisz i nie dajesz się wykorzystać to po prostu jesteś dla niej obojętny. Jesteś bo jesteś a gdy by Ciebie nie było to Ona sobie znajdzie sposób " narzędzie " By odpalić swoją dramaturgię by gdzieś coś uzyskać zwalając wszystko na wszystkich. a zwłaszcza depcząc Ciebie.

masz w domu Narcyza Panie szanowny.

@Kondziu5

Właśnie ze względu na dzieci powinieneś się rozwieść. Dzieci bardzo cierpią, jeżeli małżeństwo się rozpada lub już się rozpadło.

@Kondziu5 typie, te dzieci bardziej cierpią żyjąc między wami, gdzie przelewa się jad, a ona za pewne nie ma skrupułów przed znęcaniem się nad Tobą psychicznie.

Miałem za dziecka taką sytuację, stary padł na raka jelita, bo stara taki stres w nim potrafiła indukować, swoimi dokrętkami. A ten papeć nie potrafił powiedzieć dość i dawał sobie przesuwać granicę…

Bierz się k⁎⁎wa za siebie!

Idźcie do poradni małżeńskiej najpierw. Szwagierka to właśnie przerabia, i po raz pierwszy odkąd pamiętam, da się ich wszystkich razem znieść. Niebo, a ziemia.

@Kondziu5 Porozmawiaj. Powiedz to samo co nam. Nie kłóćcie się. Tylko postaw sprawę jasno. I, niestety, patrz jak płonie. Z czasem będzie lepiej

Zaloguj się aby komentować